PUBLICYSTYKA
SONDA
Czy w Polsce żyje się dobrze?
NA FORUM
Projektowanie i tworzenie stron Katowice.
Zapraszamy do zapoznania się z ofertą.

PRAWO

Ziobro dyscyplinuje adwokatów

Zdzisław Raczkowski
2007-06-21

Spór pomiędzy ministrem Zbigniewem Ziobrą a korporacją adwokacką zaczął się w październiku 2006r. Wtedy to Minister Sprawiedliwości zaproponował nowelizację ustawy o adwokaturze. Zaczęto tworzyć prawo o postępowaniu dyscyplinarnym adwokatów.

Najważniejsze zmiany to:

- ustalenie maksymalnej stawki za usługi prawnicze,
- adwokat i radca prawny biorą jako zaliczkę tylko1/3 stawki, a całość honorarium dopiero po zakończeniu całej sprawy,
- maksymalnie adwokat mógłby przyjąć tylko 250 złotych w gotówce,
- honorarium za sprawę ma być wpłacane na konto, a nie płacone w gotówce,
- klienci mają znaleźć się w tzw. rejestrze, który powinien być przekazany urzędom skarbowym,
- przeniesienie postępowań dyscyplinarnych do sądów powszechnych,
- kary pieniężne za nieusprawiedliwione niestawiennictwo na rozprawie bądź samowolne oddalenie się z niej,
- grzywny do 30 tys. zł dla adwokata, zakłócającego przebieg procesu i obrazę sądu,
- adwokaci, radcy prawni i ich małżonkowie mają podlegać lustracji majątkowej,
- samorządy zawodowe będą miały obowiązek przesyłania ministrowi sprawiedliwości odpisu każdej podjętej uchwały, w terminie 14 dni od jej podjęcia.

Ziobro kontra adwokaci

Prawników najbardziej zbulwersowały proponowane zmiany w sądach dyscyplinarnych i uprawnienia ministra. Minister Sprawiedliwości ma mieć prawo do ingerencji w postępowania dyscyplinarne toczone przed sądami korporacji radców prawnych i adwokatów, we wszystkich jego stadiach. Będzie mógł polecić wszczęcie postępowania dyscyplinarnego przeciwko adwokatom bądź aplikantom. Będzie miał również prawo wglądu w akta sprawy oraz prawo żądania informacji o wynikach toczących się postępowań.

Dodatkowo ministrowi oraz stronom przysługiwałoby odwołanie od orzeczeń i postanowień kończących postępowania dyscyplinarne w terminie 14 dni od doręczenia odpisu orzeczenia. Nowelizacja przewiduje również skrócenie z dotychczasowych 6 miesięcy do 3 miesięcy terminu, w jakim minister sprawiedliwości może zwrócić się do Sądu Najwyższego o uchylanie sprzecznych z prawem uchwał samorządów.

Logiczne, że te proponowane zmiany oburzyły korporację adwokacką, za to ucieszyły osoby poszkodowane i klientów korzystających z ich usług. Adwokaci uznali, że nowelizacja stanowi rzadko spotykany atak na niezależne środowiska prawnicze i do walki o swoją uprzywilejowaną pozycję wyciągnęli najpotężniejsze swoje działo - Trybunał Konstytucyjny.

Jakie stawiają zarzuty?

- propozycja jest sprzeczna z konstytucją (art. 17), - sądy w sprawach orzekałyby nie na podstawie obowiązującego prawa, tylko kodeksów etycznych łącznie mówiących o popełnieniu przestępstwa, - jawność postępowania dyscyplinarnego, co może spowodować ujawnienie tajemnicy zawodowej w toku postępowania,. - uważają, że powoływanie się na rozwiązania w innych państwach europejskich mija się z prawdą.

Medialna nagonka

- Nowe propozycje legislacyjne Ministerstwa Sprawiedliwości to zamach na naszą konstytucyjnie zagwarantowaną niezależność - mówi Stanisław Rymar, prezes Naczelnej Rady Adwokackiej. - Jeżeli korporacjom odbierze się wpływ na postępowania dyscyplinarne, ich funkcjonowanie w dotychczasowej formie straci sens - dodaje Zenon Klatka, prezes Krajowej Rady Radców Prawnych. - Postępowania dyscyplinarne muszą pozostać w gestii korporacji, a władza nie powinna się wtrącać do dyscyplinowania prawników. Jesteśmy bardzo zaniepokojeni tą propozycją - oburza się Darek Golik.

Kiedy nie pomogły protesty krajowe, polscy prawnicy poprosili o pomoc kolegów z zagranicy. Zjazd adwokatów z całej polski i zagranicy był ostatnią próbą ocalenia adwokatury przed "zagrożeniami zewnętrznymi". Stanisław Rymar, prezes Naczelnej Rady Adwokackiej, oraz Zenon Klatka, prezes Krajowej Rady Radców Prawnych, polscy gospodarze spotkania, podkreślali, że chcą, aby sądownictwo dyscyplinarne w korporacjach się nie zmieniło. Na wspólnej konferencji prasowej mówili, że propozycja polskiego rządu uderza w korporacyjną samorządność.

Fernando Pombo, prezydent Międzynarodowego Stowarzyszenia Prawników (IBA), wskazywał na najważniejsze wartości zawodów prawniczych: niezależność, poufność i lojalność. Pierwszą z nich wymieniał jako podstawową. Podkreślał, że stowarzyszenie wspiera polskich prawników w walce o jej utrzymanie. Jonathan Goldsmith, sekretarz generalny Rady Adwokatur i Stowarzyszeń Prawniczych Europy, przypomniał, że w tej sprawie jego organizacja przesłała do rządu polskiego oficjalny list. I dodał, że własne korporacyjne sądownictwo i nie wtrącanie się władz do dyscyplinowania prawników, to europejski standard, który nie powinien być obcy władzom polskim.

Andras Szecskay z Międzynarodowego Stowarzyszenia Prawników mówił wprost o zaniepokojeniu, które wywołały za granicą propozycje polskiego rządu. Zwracał uwagę, że zapowiadana rewolucja nie była poprzedzona solidną analizą postępowań dyscyplinarnych. - Nawet jeśli coś było nie tak, to należało to poprawić, a nie wylewać dziecko z kąpielą. Po co rewolucja tam, gdzie wystarczy ewolucja? - pytał. - W Europie są bardzo zróżnicowane systemy regulujące odpowiedzialność fachowych pełnomocników - odpowiada na zarzuty prawników wiceminister sprawiedliwości Krzysztof Józefowicz. - Żadne gwarancje nie zostaną naruszone, gdy orzekać w tych sprawach będą niezawisłe sądy. Tym bardziej, że będą wyrokowały w sprawach etyki, ale jej zasady nadal będą tworzyć korporacje.

Sukces korporacji

19 kwietnia 2006 r. Trybunał Konstytucyjny w pełnym składzie rozpoznał wniosek Naczelnej Rady Adwokackiej dotyczący aplikacji adwokackich. Aż sami przedstawiciele palestry, którzy zaskarżyli ustawę zostali zaskoczeni. Nie mniej zaskoczeni, choć niemile, byli jej zwolennicy i współtwórcy.

Trybunał utrzymał państwowy egzamin na aplikację adwokacką, ale uznał, że adwokacka korporacja musi mieć na niego wpływ decydujący o wejściu do korporacji. Za niekonstytucyjny uznał też przepis pozwalający na świadczenie pomocy prawnej osobom spoza korporacji oraz umożliwiający wejście do adwokatury bez aplikacji tym, którzy przez pięć lat świadczyli usługi prawne.

Sam premier po tej lekcji obiecywał, że zbada możliwości zmiany konstytucji po to, by przywrócić zasady uchylone przez TK. Ostro skrytykował werdykt Minister Ziobro. - Ze smutkiem przyjmuję, że Trybunał zinterpretował konstytucję na korzyść korporacji, a nie w interesie publicznym - nie ma wątpliwości Zbigniew Ziobro. - Dlaczego Trybunał uznał, że osoby, które odbyły aplikację i zdały egzamin sędziowski czy prokuratorski, nie mogą zostać adwokatami? Obudziliśmy się w Rzeczypospolitej korporacyjnej - mówił minister sprawiedliwości.

Grzegorz Maj ze stowarzyszenia Fair Play: - To orzeczenie było testem dla konstytucji i konstytucja tego egzaminu nie zdała. Jego zdaniem, jeśli do końca roku nie uda się poprawić przepisów, to działalność ok. 2 tys. biur doradztwa prawnego stanie się nielegalna. - One mają swoje miejsce na rynku usług prawnych, udzielają prostych porad, co nie opłaca się adwokatom - mówi Grzegorz Maj.

Ziobro stawia na swoim?

Nowelizacja ustaw o radcach prawnych, Prawo o adwokaturze, Prawo o notariacie (DzU nr 80, poz. 540), która wchodzi w życie od 9 czerwca 2007r, zwiększając nadzór ministra sprawiedliwości nad przestrzeganiem prawa przez władze korporacji prawniczych.

Minister wywalczył:

- będzie mógł nakazać wszczęcie postępowania przed sądem dyscyplinarnym przeciwko prawnikowi z korporacji, - będzie kontrolował wszystkie uchwały wszystkich organów samorządów. Krajowe i okręgowe władze korporacyjne będą musiały przesyłać mu odpis każdej uchwały w ciągu 21 dni od jej podjęcia,
- będzie mógł się zwrócić do Sądu Najwyższego o uchylenie tych, które, jego zdaniem, są sprzeczne z prawem lub rażąco je naruszają.

Czy znowu jedyny ratunek to Trybunał Konstytucyjny?

magazyn
Komentarze

Copyright (c) Magazyn Internetowy LEAD.pl 2007-2012.
O nas   Redakcja   Reklama   Kontakt     do góry
Lead - kiedy myślisz, że napisano już wszystko.