PUBLICYSTYKA
SONDA
Czy w Polsce żyje się dobrze?
NA FORUM
Projektowanie i tworzenie stron Katowice.
Zapraszamy do zapoznania się z ofertą.

KRAJ I ŚWIAT

Tarcza niezgody

Adam Mietlicki
2007-06-07

Amerykańska tarcza antyrakietowała to główny cel szczytu G8 w Rostocku, w którym udział wziął m.in. George W. Bush. Prezydent USA odwiedzi również Czechy i Polskę. Sama tarcza jak i zamieszanie wokół niej budzi dużo kontrowersji i niepokojów. Powstaje też wiele pytań, a wśród nich najważniejsze: Czy naprawdę jest nam potrzebna?

Tarcza antyrakietowa to potoczna nazwa amerykańskiego globalnego systemu obrony przeciwrakietowej MD (ang. Missle Defence). Jego zadaniem jest ochrona USA i krajów sojuszniczych przed rakietami balistycznymi krótkiego, średniego, pośredniego i międzykontynentalnego zasięgu. Program ten wywodzi się z opracowanego w latach 80. ubiegłego stulecia programu Inicjatyw Obrony Strategicznej. Jest to, jak na razie, najdroższy program militarny USA opiewający na łączną kwotę 1,2 tryliona dolarów.

Pakiet obronny USA

Prezydent Stanów Zjednoczonych obawiając się ataku ze strony państw "bandyckich" zlecił Departamentowi Obrony w grudniu 2002 roku opracować plan globalnej obrony przeciwrakietowej. System ten - przynajmniej oficjalnie, ma ochraniać przed atakiem ze strony m.in.: Iranu, Korei Północnej, Syrii, ale także Chin. Ochrona ta obejmie również przypadkowe lub nieautoryzowane ataki ze strony innych państw. Docelowo tarcza antyrakietowa ma chronić przed zmasowanym atakiem nawet ponad 100 rakiet. Poza Polską i Czechami elementy tarczy maja zostać umieszczone również w Izraelu, Japonii, Korei Południowej, Wielkiej Brytanii, Niemczech, Norwegii, Danii, Gruzji i na Ukrainie.

W skład systemu tarczy będą wchodzić radary morskie i lądowe. Drugim elementem staną się satelity obserwacyjne i wczesnego ostrzegania. Planuje się również zamontowanie naziemnego systemu antyrakietowego KEI, naziemno-morskiego systemu antyrakietowego NTW-THAAD, pociski przechwytujące, bazy antyrakietowe oraz centrum dowodzenia w CMAS.

Tarcza w Polsce

Na terenie naszego kraju ma się znaleźć baza z dziesięcioma pociskami przechwytującymi. W bazie znajdzie się również 1200 osób z czego 400 to operatorzy i personel techniczny, a 200 - żołnierze amerykańskich sił zbrojnych zajmujący się ochroną bazy. Pozostałe osoby będą stanowiły rodziny pracowników. Wokół bazy rozciągnie się półkilometrowa strefa bezpieczeństwa, w której przebywać będzie zaledwie kilkunastu żołnierzy posiadających uprawnienia do wystrzeliwania pocisków. Do ich głównych zadań będzie też należało śledzenie aktualnej sytuacji wywiadowczej.

Cywile będą mogli podziwiać silosy z rakietami z odległości 14 kilometrów, bo jedynie na taką odległość będą mieli prawo się zbliżyć. Według wstępnych ustaleń, budowa bazy na terenie Polski ma się rozpocząć w 2009 roku, a zakończyć w 2014. System ma osiągnąć wstępną gotowość bojową w 2011 roku.

Polski rząd stawia jednak warunki w sprawie budowy amerykańskiego systemu obronnego na naszym terytorium. Zależy nam zwłaszcza na wzmocnieniu polskiego systemu obrony przeciwlotniczej poprzez dostarczenie do Polski pocisków rakietowych Patriot. Na razie jednak niewiele nam wychodzi w targach z USA. Wystarczy wspomnieć tu o naszych nieszczęsnych samolotach wielozadaniowych F-16 i związanych z nimi nadziejach.

Protesty Rosji, śmiech Iranu

Swoje zaniepokojenie planami powstania elementów tarczy antyrakietowej w Polsce i Czechach wyraża Rosja. Przejawia się to choćby w takich wypowiedziach, jak ta rosyjskiego ambasadora w Niemczech, który obawia się, że w silosach zamiast rakiet przechwytujących znajdą się rakiety balistyczne mogące w niecałe pięć minut dotrzeć do Moskwy. Nie wiadomo jeszcze, który z elementów tarczy miałby stanąć na terytorium Ukrainy a ta, jak wiemy, znajduje się jeszcze bliżej Rosji. Jednak najistotniejszą reakcją był wywiad Władimira Putina dla niemieckiego dziennika "Der Spiegel", w którym stwierdził, że "budowa tarczy może rozpętać konflikt nuklearny".

"Uważam za szkodliwe i niebezpieczne przemienianie Europy w beczkę prochu i napełnianie jej nowymi rodzajami broni. To stwarza nowe, niepotrzebne ryzyko dla całego systemu międzynarodowych i europejskich stosunków"- mówił ostatnio prezydent Rosji Władimir Putin. Amerykański prezydent, podczas niedawnej wizyty w Czechach uspokajał rosyjskiego prezydenta mówiąc, że "zimna wojna już się skończyła". Ostrzejsze stanowisko w sprawie rosyjskich obaw zajął Sekretarz Generalny NATO Jaap de Hoop Scheffer, mówiąc: "Rosja używa fałszywych argumentacji w sprawie rozmieszczenia elementów amerykańskiej tarczy antyrakietowej w Polsce i Czechach".

Znajdujący się wśród krajów "bandyckich" Iran nazywa sprawę tarczy antyrakietowej "żartem roku". Szef irańskiej Rady Bezpieczeństwa Narodowego Ali Laridżani tłumaczy, że amerykańska argumentacja w sprawie tarczy jest śmieszna, ponieważ Iran nie dysponuje pociskami rakietowymi zdolnymi dolecieć do Europy, która notabene jest zarazem największym partnerem handlowym Iranu - więc - jak twierdzi Laridżani - "nielogicznym byłoby jej atakowanie".

Test, którego nie było

Pod koniec maja, Amerykanie przeprowadzili próbę tarczy antyrakietowej, która rozpoczęła się od wystrzelenia z wyspy Kodjak na Alasce, makiety wrogiego pocisku balistycznego. Niestety poleciała ona zbyt blisko oraz za nisko by pociski znajdujące się w bazie Vandenberg w Kaliforni mogły ją przechwycić. Nie zostały nawet odpalone. W związku z tym amerykańska armia tłumaczy, że skoro pociski nie zostały użyte, to test nie miał miejsca. To już dziewiąta próba tarczy, z których aż cztery były nieudane.

Na razie sprawa tarczy antyrakietowej rodzi więcej pytań niż odpowiedzi. Amerykanie mówią o możliwości ataku ze strony Iraku czy Korei, ale tak samo upierali się przy tym, że w Iraku znajduje się broń masowego rażenia. Rosja stanowczo krytykuje pomysł. Ważne jednak, aby polski rząd nie śpieszył się zanadto z ostateczną decyzją. Bo jeśli mamy być tak ugodowi jak w rozmowach na temat samolotów F-16, wojny w Iraku czy Afganistanie, to może korzystniej w ogóle nie zajmować się tą sprawą?

magazyn
Komentarze

Copyright (c) Magazyn Internetowy LEAD.pl 2007-2012.
O nas   Redakcja   Reklama   Kontakt     do góry
Lead - kiedy myślisz, że napisano już wszystko.