PUBLICYSTYKA
SONDA
Czy w Polsce żyje się dobrze?
NA FORUM
Projektowanie i tworzenie stron Katowice.
Zapraszamy do zapoznania się z ofertą.

PRAWO

fot. www.ZbigniewZiobro.pl

Taniej u adwokata

Kazimierz Turaliński
2007-06-10

Ministerstwo Sprawiedliwości planuje wprowadzenie cennika, określającego maksymalne stawki za usługi adwokatów i radców prawnych. Nowelizacja ustawy Prawo o adwokaturze, trafić ma pod obrady sejmu już jesienią 2007 roku.

Projekt stanowi element kampanii Zbigniewa Ziobry, wymierzonej przeciwko wszechwładzy korporacji prawniczych. Reglamentacja dostępu do zawodów adwokata, radcy prawnego oraz notariusza skutkowała znacznym ograniczeniem podaży usług prawnych, przy stałym wzroście popytu. Z roku na rok wzrasta w sądach liczba spraw - od cywilnych, przez administracyjne, aż po karne. Przeciętny obywatel, nie władający tajnikami przepisów prawa materialnego, procesowego i praktyką dotychczasowego orzecznictwa, staje przed Temidą praktycznie bezbronny. Świadomi monopolu prawnicy rezygnują z przyjmowania mało rentownych spraw, skupiając się na drogich i prostych w obsłudze pozwach m.in. z zakresu obrotu gospodarczego.

Sprawiedliwość dla bogatych

Niejednokrotnie koszt sporządzenia prostego, dwustronicowego pozwu rozpoczyna się od 1000 zł, podobny koszt to obecność adwokata na rozprawie sądowej. Cena stanowi barierę nie do pokonania dla przeciętnie zarabiającego Kowalskiego. Osoba taka, z racji osiągania dochodów, nie może jednak liczyć na pomoc prawnika przedzielanego z urzędu, a opłacanego przez skarb państwa. W prostych sprawach obywatel pozostaje więc zdany, na własne siły. W zaawansowanych, wymagających pod rygorem odrzucenia pozwu sporządzenia pisma przez radcę prawnego lub adwokata - musi z dochodzenia swych praw w ogóle zrezygnować.

Nadmienić należy, iż obowiązek ten obejmuje szeroki asortyment spraw - od skargi kasacyjnej od orzeczenia Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, przez prywatny akt oskarżenia w sprawie karnej, aż po zaskarżenie do Trybunału Konstytucyjnego, niekonstytucyjnego zapisu ustawy lub rozporządzenia. Prawa obywatela zostają więc, poprzez faktyczne zastosowanie cenzusu majątkowego, znacznie ograniczone.

Nierealne pomysły ministerstwa

Propozycja Ministerstwa Sprawiedliwości zakłada, znane z lat PRL-u, rozwiązanie ustawowego ograniczenia górnych cen wybranych usług. I tak koszt rozwodu i unieważnienia małżeństwa, miałby zostać zawarty w kwocie 1 000 zł, pozbawienie, ograniczenie, zawieszenie lub przywrócenie władzy rodzicielskiej oraz odebranie dziecka - 350 zł, uznanie za zmarłego lub stwierdzenie zgonu - 500 zł, sprawa alimentacyjna lub nakazanie wypłacenia wynagrodzenia za pracę do rąk drugiego małżonka - 180 zł. Postępowania w sprawach o roszczenia pieniężne ograniczone zostałyby do prowizji adwokata w wysokości od 15% przy wierzytelności do 10 000 zł, do 3% - gdy zobowiązanie finansowe przekracza 1 000 000 zł.

W sprawach karnych adwokat mógłby uzyskać wynagrodzenie sięgające maksymalnie wysokości 500 zł w przypadku dochodzeń oraz 900 zł w przypadku śledztw. Stawki ostateczne za obronę w całym postępowaniu karnym danej instancji nie mogłyby przekroczyć: 1 000 zł przed sądem rejonowym, 1 260 zł przed sądem okręgowym jako drugą instancją, 1 800 zł przed sądem okręgowym jako pierwszą instancją oraz przed Sądem Najwyższym. Zaznaczyć należy, iż niejednokrotnie postępowanie trwa nawet wiele lat i wymaga znacznego zaangażowania czasu i uwagi. Proponowane stawki nie przystają do tych realiów. Omawiany projekt ustawy drastycznie obniża wynagrodzenie prawników w niemal wszystkich dziedzinach. Z przyczyn oczywistych nie zyskał on więc poparcia Naczelnej Rady Adwokackiej.

Zapora z Konstytucji

"Zdumiewająco nielogiczny i populistyczny, niezgodny z zasadami gospodarki rynkowej i konstytucją" - tej treści komentarz wygłosiła rzecznik NRA mec. Agnieszka Metelska. Jednoznaczna krytyka nowelizacji z pewnością poparta zostanie zaskarżeniem ustawy do Trybunału Konstytucyjnego. Ponowne rozstrzygnięcie nie budzi większych wątpliwości - projekt ministerstwa zostanie uznany za niezgodny z Konstytucją.

Analiza dotychczasowego działania polityków Pis, przywodzi do następujących wniosków. Wbrew pozorom, taktyka Zbigniewa Ziobry w tym przypadku bynajmniej nie zakłada powrotu do socjalistycznych korzeni głębokiej reglamentacji gospodarki. Działania wymierzono w interesy korporacji prawniczych, mając na celu przymuszenie adwokatów do rozluźnienia polityki aplikacyjnej. Ograniczenie zarobków wymusi zwiększenie mocy przerobowych istniejących już kancelarii, poprzez zatrudnienie większej liczby aplikantów. W przeciwnym wypadku drastyczny spadek dochodów uczyniłby elitarną dotąd profesję o wiele mniej dochodową. Odpływ czołowych przedstawicieli korporacji do innych zawodów - głównie biznesu, również spowodowałby rozpad dotychczasowego, hermetycznego środowiska. Zastosowanie prawidła ekonomicznego, w świetle klęski innych prób otwarcia studentom drzwi do zawodów prawniczych, uznać należy za interesujące i nowatorskie rozwiązanie. Szkoda tylko, że ponownie godzące w postanowienia Konstytucji RP i jako takie, ponownie nieskuteczne.

magazyn
Komentarze

  • 2007-07-17 [aplikant] rynek pokaze
    mysle, ze rynek sam wykreuje ceny jest coraz wiecej aplikantow, dochody... »
Copyright (c) Magazyn Internetowy LEAD.pl 2007-2010.
O nas   Redakcja   Reklama   Kontakt     do góry
Lead - kiedy myślisz, że napisano już wszystko.