Zapraszamy do zapoznania się z ofertą.
KULTURA
"Scoop - Gorący temat". Czy Allen jeszcze śmieszy?
Najnowszy film Woody'ego Allena podzielił nie tylko krytyków, ale i jego największych fanów. Dla jednych jest to najlepszy film mistrza, a dla innych jeden z najgorszych. To chyba najlepsza reklama.
Komedia romantyczna to obecnie jeden z najpopularniejszych i zarazem najbardziej dochodowych gatunków filmowych. Próbują się za niego zabierać nawet nasi rodzimi twórcy kina, ale nikt nie umie robić tego tak jak on - Woody Allen. Nie sztuką jest bowiem wymyślić lekką i przyjemną historyjkę, lecz mistrzostwem - zabarwić ją inteligentnymi dialogami. Allen jest w stanie dodać do tego szczyptę absurdu, a przy tym komedia nie traci swojej romantyczności.
Woody po raz kolejny nas zaskoczył. Tym razem przenosi widza na statek, który płynie po wodach Styksu. Zakapturzona Śmierć z groźnie wyglądającą kosą, nie chce udzielić pasażerom żadnej konkretnej informacji o celu podróży. Wśród nich - znany dziennikarz śledczy oraz sekretarka pewnego bardzo bogatego i powszechnie szanowanego lorda. Dziennikarz otrzymuje od współtowarzyszki pewne informacje. Przekazuje je "nieopierzonej" studentce dziennikarstwa (Scarlett Johansson), która bardzo chciałaby wreszcie zabłysnąć jakimś wspaniałym materiałem na pierwszą stronę. Czy wykorzysta swoją wielką szansę? Jak zawsze, w przypadku tego twórcy, warto sprawdzić.
Woody Allen znany jest z tego, że nie tylko reżyseruje swoje filmy, ale też pisze do nich scenariusze i wciela się w znaczące role. Bohaterowie, których odgrywa, zawsze mają w sobie coś z życiowego nieudacznika, frustrata i "niespełnionego życiowo" pociesznego fajtłapy. Tym razem wcielił się w rolę magika, który nie rozstaje się z talią kart i czaruje wszystkie damy tanimi pochlebstwami.
Zaledwie 22-letnia Scarlet Johansson to nowa muza mistrza, który już przekroczył siedemdziesiątkę. Biedak podobno nie może się przy niej skupić. I trudno mu się dziwić. Aktorka jest nie tylko ładna, ale także ma w sobie to "coś" co przyciąga wzrok widza i nie pozwala nie lubić bohaterki. Scarlet i Woody tworzą świetny zespół. Mimo, że są swoimi przeciwieństwami. Ona - piękna i młoda, on - którego do młodych ciężko zaliczyć. Łączy ich jednak poczucie humoru i pasja z jaką wykonują swoją pracę.
Co odróżnia "Scoop" od wcześniejszych filmów Allena? Przede wszystkim miejsce, w którym film był realizowany. Woody Allen to nowojorczyk, który miłość do swojego miasta najlepiej ukazał w "Manhattanie" z 1979 r. Ostatnio jednak zaczął kręcić w Europie, w której zawsze był bardziej ceniony. Rok temu mogliśmy zobaczyć na ekranach polskich kin "Wszystko gra". Film, który tak jak "Scoop", został nakręcony w Wielkiej Brytanii. Kolejne dzieło mistrza ma powstać w Hiszpanii. Znając jego systematyczność, regularność i pracoholizm, nową produkcję zobaczymy pewnie już za rok.
Scenariusz i reżyseria: Woody Allen
Obsada: Woody Allen (Sid Waterman),
Scarlett Johansson (Sondra Pransky),
Hugh Jackman (Peter Lyman)



Fajny tekst, tylko nie wnosi nic nowego dyskusji, ale pewnie taki był zamysł. »
Bardzo fajna, głęboka recenzja:-) »
Nienajlepsza recenzja, zamiast świeżego mięsa grillowane kurczaki z... »
Tekst nie jest zły, ale rzeczywiście więcej opinii autora by się... »