Zapraszamy do zapoznania się z ofertą.
KULTURA
Samobójstwo Nahacza?
Ciało 23-letniego pisarza i scenarzysty, Mirosława Nahacza, znalazła w środę policja w jego warszawskim mieszkaniu. Najbardziej prawdopodobną przyczyną śmierci artysty było samobójstwo. Sprawę bada policja. - Podobno się powiesił - spekulują znajomi pisarza.
Był trochę jak Cobain. Owiany legendą i aurą tajemniczości. Zamknięty w sobie. Opisywał rzeczywistość, by zostać w końcu przez nią opisanym. Buntownik z przeznaczenia w bluzie z kapturem. O przenikliwym, smutnym spojrzeniu, którego nie dało się zapomnieć.
Debiutował błyskotliwie w wieku 18 lat. Był rok 2003. Jego książka "Osiem cztery" u jednych wywołała zachwyt, u innych zawstydzenie, a nawet niesmak. Zachwycił się Andrzej Stasiuk, który został wydawcą Nahacza (wydawnictwo "Czarne"). I tak od pierwszej do ostatniej książki ("Osiem cztery", "Bombel", "Bocian i Lola"). Nahacz współtworzył również scenariusz do serialu "Egzamin z życia".
"Mieszkam w takiej jednej kotlinie, obok jest rzeka, obok jest las, bo taki ze mnie romantyk. A jak jest kotlina, to muszą być i góry, a jak jest ładna pogoda, to widać Tatry" - pisał o sobie i Gładyszowie, z którego pochodził. W takiej scenerii powstawała właśnie jego najnowsza książka - "Niezwykłe przygody Roberta Robra". Konstruował książkę, w której bohaterowie uzależnili się od serialu telewizyjnego i stracili kontakt z rzeczywistością.
Można go było spotkać u Stasiuka. Bywał też na Hożej w Warszawie, gdzie współpracował z miesięcznikiem "Lampa". Pojawiał się też na Uniwersytecie Warszawskim jako student Kulturoznawstwa. Siedział i zamalowywał kartkę na czarno - wspomina jego koleżanka.
Środowisko uznało go za jednego z najlepiej zapowiadających się polskich pisarzy współczesnych. W 2003 r. dostał Nagrodę Fundacji Literackiej Natalii Gall i Ryszarda Pollaka. "Tak, Szanowne Panie i Panowie, Mirosław Nahacz jest wybrańcem" - pisał Stasiuk o debiucie Nahacza. A ktoś kiedyś powiedział, że wybrańcy umierają młodo. Komentarze



przyznam ,że tekst mnie zaciekawił, chyba sięgnę po tego autora. »
" Nie ma opatrzności ?" Obiecałam sobie... »
Nie dam się...będę silna...ty też bądź! »
Kurde! Człowiek miał pewnie nieleczoną depresję. Był i go nie ma (tu).... »
ja pierd...le jaki ch...jowy tekst! Strasznie lubie książki Nahacza... »