Zapraszamy do zapoznania się z ofertą.
OPINIE
Ryszard Kapuściński agentem SB?
Czy Ryszard Kapuściński mógł odmówić współpracy ze służbami PRL? To pytanie stawia dzisiejszy "Newsweek" publikując materiały dotyczące kontaktów "cesarza reportażu" z SB. Sprawę dla LEAD.PL komentują: Rafał Ziemkiewicz (publicysta), Michał Piotr Pręgowski (medioznawca) oraz Piotr Semka (publicysta).
Ziemkiewicz: Współpraca nie wpływa na twórczość
Nie sądzę żeby współpraca Ryszarda Kapuścińskiego wpłynęła na jego twórczość. W informacjach opublikowanych przez tygodnik Newsweek nie ma mowy o jakiś haniebnych czynach, które by rzucały cień na Kapuścińskiego. Chciałbym zaznaczyć, że jestem zdecydowanym zwolennikiem oddzielania twórcy od jego twórczości, gdyż - jak to mówił Jerzy Giedroyc - "Gdyby od pisarzy i poetów wymagać jeszcze czegokolwiek więcej niż talentu to literatura w ogóle nie mogłaby istnieć". Według mnie pisarz nie musi być autorytetem moralnym czy przywódcą duchowym.
Semka: Współpraca z państwem komunistycznym była hańbą
Współpraca ze służbami PRL była bardzo niebezpieczna. Mówienie że to nie było istotne, gdyż nie donosił na kolegów, jest niewłaściwe, bo władza w każdej chwili mogła go do tego zmusić. Ważne jest jednak czy ktoś ulegał temu naciskowi, czy nie. Jednak moim zdaniem cena za współpracę była zbyt wysoka.
Pręgowski: Fakt utrzymywania kontaktu nie umniejsza jego dokonań
Realia tamtych czasów były takie, że dziennikarz pragnący wyjechać za granicę musiał utrzymywać kontakt ze służbami PRL. Dla mnie jest oczywiste, że jeżeli Ryszard Kapuściński nie przekazywał żadnych istotnych informacji, mogących komukolwiek zaszkodzić, to sam fakt utrzymywania kontaktów w żaden sposób nie umniejsza jego dokonań.



Ładnie, ładnie. Co się dzieje w tym kraju? Przykro się robi. »
Jestem bardzo zawiedziony na połowie polskich aktorów, muzyków, pisarzy,... »
A jak miał pisać te książki? Jak miał pojechać w tamtych czasach do... »