PUBLICYSTYKA
SONDA
Czy w Polsce żyje się dobrze?
NA FORUM
Projektowanie i tworzenie stron Katowice.
Zapraszamy do zapoznania się z ofertą.

SPOŁECZEŃSTWO

Rozwój po chińsku

Kasia Giruć
2007-08-01

Ekonomiczna hybryda, fabryka świata czy wschodzące supermocarstwo - to tylko niektóre z określeń jakimi dzisiaj nazywa się Chiny. Zaraz potem dodaje się: przeludniony kraj, łamanie praw człowieka, ogromne nierówności społeczne.

Chiny to "komunistyczny" kraj tętniący kapitalizmem. To kraj absurdów. Mieszka w nim 1,3 miliarda ludzi a wciąż brakuje tam wszelkiego rodzaju specjalistów. Zaś poziom edukacji w skali całego kraju jest na bardzo niskim poziomie. Produkty "Made in China" zalewają cały świat, potęgując wzrost gospodarczy, przede wszystkim dzięki licznej i taniej sile roboczej. Pomimo to dzisiaj z Chinami liczą się nie tylko takie potęgi gospodarcze jak Stany Zjednoczone, ale też, na przykład, Polska.

Niedawno polscy biznesmeni odkryli gigantyczny rynek jakim są Chiny. Chińczycy też zainteresowali się Polską i chcą pracować u nas w budowlance. Polscy studenci wyjeżdżają na studia do Chin, głównie do Szanghaju, czyli najbardziej "europejskiego" miasta Państwa Środka. Na tamtejszych uczelniach aż roi się od młodych obcokrajowców.

Młodzi Włosi, Francuzi i Niemcy, a teraz Polacy szukają szczęścia w Chinach. Przyjechali na 5, 10 lat, może na dłużej. Sukcesy odnoszą głównie w branżach odzieżowych czy rozrywkowych, np. jako menagerowie najmodniejszych klubów. Jeszcze inni zajmują się biznesem przez duże "B", tak jak pewien amerykański bankier z Wall Street, który porwał się na zupełnie nieznany sobie rynek. Wykupując fabryki w całym kraju, miał nadzieje na interes życia. Skończyło się jedynie na przykrym rozczarowaniu i niezapomnianym doświadczeniu. Okazało się, że Chiny nie respektują takich samych zasad gry jak Zachód. Każdy kto porwie się na zdobycie tamtejszego rynku, powinien pamiętać, że rządzi się on zupełnie innymi prawami i zastawia wiele barier. Jest wielkim wyzwaniem dla Europejczyka.

Pędzące PKB, w pierwszym półroczu tego roku, wzrosło o 11, 5 proc. Jednak Szanghaj gdzie jest więcej wieżowców niż w całych Stanach Zjednoczonych i giełda w Hongkongu, to tylko wycinek chińskiej rzeczywistości.

W najbiedniejszych regionach, tam gdzie pola i drogi ciągną się w nieskończoność, całe rodziny bardzo ciężko pracują, by wieczorem zjeść miskę ryżu. To tam większość rodzin nie ma 70 juanów (czyli ok. 25 złotych) aby opłacić rok nauki dziecka. Tak jak nie mieli ich rodzice 14-letniej Ma Yan, pochodzący z jednego z najbiedniejszych regionów Chin - Ningxia. To tam dzieci co tydzień wracają ze szkoły do domu ponad 4 godziny piechotą, przez pola i łąki, bo tylko te bogatsze stać na powrót traktorem za 1 juana, czyli ok. 35 gr. Aż 50 proc. Chińczyków musi przeżyć cały dzień za równowartość dwóch dolarów.

Chiny coraz bardzo unowocześniają się i cywilizują. Ostatnio dano większą swobodę zagranicznym dziennikarzom. Wszystko to w związku ze zbliżającą się Olimpiadą w Pekinie (8-24 sierpnia 2008 r.) i Targami EXPO w Szanghaju (1 maj-31 październik 2010 r.). Wtedy to oczy całego świata zwrócą się w stronę Chin.

Wielu młodych Chińczyków naśladuje rówieśników z Europy czy Ameryki zazdroszcząc im "lepszego życia". A przecież ich bogata tradycja, wartości, życiowe zasady to coś, czego nie doświadczyły z pewnością amerykańskie nastolatki. Niektóre cechy charakteru i zachowania są tak głęboko zakorzenione w naturze chińskiej, że przetrwały do dziś:

Metakonfucjonizm, czyli system ról społecznych, gdzie "my" zastępuje "ja", a obowiązki mają przewagę nad prawami.

Konfucjanizm głosi: "usuń samego siebie na rzecz całości".

Maoizm naucza: "nieśmiertelność rewolucyjną zdobywa się przez rezygnację z własnego ja".

Potrzeba porządku i przewidywalności, które niezbędne są dla utrzymania harmonii we współżyciu.

Zasada zachowania twarzy jest tak ważna dla Chińczyka jak honor dla gentelmana. Znane wszystkim hasło głosi: "Daj każdemu jego twarz, nie pozwól nikomu stracić twarzy, dbaj o zachowanie własnej twarzy". Zakłopotanie i złość maskuje się śmiechem. Im bardziej ktoś umie zapanować nad emocjami, tym większe zyskuje uznanie.

Lojalność obywatelska a lojalność grupowa. Człowiek powinien być lojalny przede wszystkim wobec własnej grupy, czyli "danwei".

"Życie jako ciągły proces uczenia się" (Konfucjusz).

Hierarchia społeczna - do dzisiaj wszelkie relacje społeczne oparte są na zasadzie podwładny - przełożony. Starsi zawsze stali w hierarchii społecznej wyżej niż młodzi a do niedawna również mężczyźni wyżej niż kobiety. Chińczyk nie ma "brata" a "starszego brata" lub "młodszego brata", nie ma wuja lecz "wuja pierwszego, drugiego i trzeciego stopnia".

Podczas bardzo długiej, bo liczącej 5 tys. lat, historii Chin, przewinęło się wielu pozytywnych władców, którzy miłowali kulturę, mądrość i dobroć. W pewnym momencie jednak, pewnymi ludźmi zawładnęła niepohamowana chęć władzy, która doprowadziła do zguby cały naród chiński. Przez to kojarzy się on nie tylko z harmonią, spokojem ducha, wewnętrznym spełnieniem i radością ale też z torturami, uśmiercaniem noworodków, niewolniczą pracą, korupcją i niesprawiedliwym sądownictwem.

Blask Komunistycznej Partii Chin powoli blednie, mówi się nawet, że w Chinach nie ma już komunizmu. Jednak 29 lat rządów Mao Zedonga zrobiło swoje i dla wielu Chińczyków myśli "Wielkiego Przewodniczącego" wciąż są aktualne.

Chiny kryją wiele tajemnic, pilnując przy tym by nie ujrzały one światła dziennego. Jednak ze względu na rozwój gospodarczy będą musiały odsłonić przed światem również te ciemne aspekty życia społecznego.

magazyn
Komentarze

  • 2007-08-02 ale komuna
    Po co redakcja lead.pl pisze o tym komunisstycznym kraju? By propagować... »
  • 2007-08-02 nie ma komuny
    Tam juz nie ma komuny, są tylko komunistyczne przyzwyczajenia »
  • 2007-08-02 czyli komuna jest
    Komuna zatem jest, ale w umysłach ludzi. Tak jak u nas - jest taka komuna,... »
  • 2007-08-02 [Tom] Jak to nie przystoi?
    Chiny wyrastają na światową potęgę. Tylko patrzeć, jak zdetronizują... »
Copyright (c) Magazyn Internetowy LEAD.pl 2007-2012.
O nas   Redakcja   Reklama   Kontakt     do góry
Lead - kiedy myślisz, że napisano już wszystko.