PUBLICYSTYKA
SONDA
Czy w Polsce żyje się dobrze?
NA FORUM
Projektowanie i tworzenie stron Katowice.
Zapraszamy do zapoznania się z ofertą.

OPINIE

fot. Mariusz Kamiński, szef CBA

Prowokacja przeciwko Lepperowi?

Paweł Jagiełło
2007-07-12

Jak ujawnił szef CBA Mariusz Kamiński, ostatnia akcja skierowana przeciwko Andrzejowi Lepperowi była prowokacją. Sam Lepper oraz Roman Giertych uważają, że nie było przesłanek by podejmować takie działania. Sprawę dla LEAD.PL komentują: Krzysztof Filipek (Samoobrona RP), Jacek Kurski (PiS) oraz Jerzy Szmajdziński (SLD).

Filipek: To intryga była a nie prowokacja

Pan Kamiński nie przedstawił nic, co by świadczyło o tym, że sprawa łapówek dotyczyła Andrzeja Leppera. Myślę zatem, że odwołanie przewodniczącego Samoobrony ze stanowiska wicepremiera i ministra rolnictwa było uczynione zbyt szybko i bezpodstawnie. Andrzej Lepper zażądał ujawnienia choćby części dowodów w tej sprawie. Niestety szef CBA ich nie przedstawił. A skoro dowodów nie ma, wszystko wskazuje na to, że nie była to kontrolowana prowokacja, ale intryga przeprowadzona po to, by skompromitować Leppera.

Kurski: Za mało wiemy, by komentować

Z pewnością nie była to prowokacja polityczna, a zakup kontrolowany, który nie powiódł się z powodu przecieku. Prawo i Sprawiedliwość nie ma przecież żadnego interesu by rozbijać tę koalicję. Andrzej Lepper uważa, że w sytuacji gdy nie ujawniono dowodów, była to akcja polityczna. Trzeba jednak zaznaczyć, że skoro nie upubliczniono dowodów, nie znaczy, że ich nie ma. Myślę, że obecnie mamy za małą wiedzę, by sprawę komentować.

Szmajdziński: Można było znaleźć lepszy pretekst

Zastosowanie instytucji prowokacji może mieć miejsce w stosunku do osoby, gdy prawdopodobne jest, że popełniła bądź popełni przestępstwo. Mówi o tym art. 19 ustawy o Centralnym Biurze Antykorupcyjnym. Jak widać, szef CBA i prokurator generalny uważają, że prowokację można zastosować w stosunku do każdego. Nawet - jak stwierdził minister Ziobro - wobec osoby czystej i nieskazitelnej. W całej sprawie kluczowe jest pytanie dotyczące sfałszowanych dokumentów, które podpisali urzędnicy w ministerstwie rolnictwa na czele z wiceministrem z PiS. Bo jeśli oni wiedzieli o wadzie prawnej tych papierów, oznacza to, że współpracowali z CBA. W takiej sytuacji, nie ma wątpliwości, że była to akcja polityczna. Prowokacja zresztą nieudana. Osobiście uważam, że można było znaleźć lepszy pretekst by odwołać Leppera.

magazyn
Komentarze

  • 2007-08-01 [gość] prowokacja...
    Jak zwykle-walka o stołki i wpływy.Niedobrze się robi....Najgorsze jest... »
Copyright (c) Magazyn Internetowy LEAD.pl 2007-2012.
O nas   Redakcja   Reklama   Kontakt     do góry
Lead - kiedy myślisz, że napisano już wszystko.