Zapraszamy do zapoznania się z ofertą.
OPINIE
Protestów ciąg dalszy...
W całym kraju 32. dzień strajkują lekarze. Kolejni decydują się na złożenie wypowiedzeń z pracy. Tymczasem od wtorku w Warszawie pielęgniarki pikietują pod kancelarią premiera. Sprawę dla LEAD.PL komentują: Radosław Parda (LPR), Łukasz Abgarowicz (PO) oraz Waldemar Nowakowski (Samoobrona RP).
Parda: Nie sądzę, aby szybko udało się rozwiązać ten problem
Pielęgniarki w Polsce są w bardzo trudnej sytuacji. Ich zarobki nie są proporcjonalne do pracy i poświęcenia, z którym pomagają pacjentom. Sądzę, że szybko można rozwiązać ten problem. Z pewnością wszyscy są pewni tego, że należy przeprowadzić systemową reformę służby zdrowia, która zagwarantuje pielęgniarkom i lekarzom zarobki na odpowiednim poziomie.
Abgarowicz: Protest pielęgniarek wykroczył poza normy prawne
Protest pielęgniarek wykroczył poza normy prawne. Słusznie, że zostały wczoraj usunięte przez policję. Co do strajku służby zdrowia w ogóle, to proszę mi wskazać ministra, wiceministra zdrowia, który nie jest i nie był lekarzem. Społeczeństwo wydaje ponad 20 mld zł. rocznie na państwowe leczenie, które okazuje się czarną dziurą. Przecież poza płacą legalną jest jeszcze szara strefa, czyli wszystkie łapówki. W Warszawie, z tego co wiem, pielęgniarka bierze za nocną opiekę nad pacjentem 250 zł. Oczywiście nie przeczę, że są uczciwi pracownicy służby zdrowia, którzy chcieliby reform z myślą o pacjentach, ale niestety nie mogą się oni uporać z mniej uczciwymi, którzy je blokują i chcą się wzbogacić ich kosztem.
Nowakowski: Interwencja policji nie była przemyślana
Strajk był i jest legalny od początku. Pielęgniarki dostały na niego pozwolenie z warszawskiego Urzędu Miasta. Interwencja policji, według mnie nie była do końca przemyślana. W takich sytuacjach trzeba przede wszystkim rozmawiać. Rozumiem, że należy również chronić prawo, ale trudno przecież, żeby kobiety chciały zrobić coś niebezpiecznego. Nie trzeba było nasyłać na nie policji.


