Zapraszamy do zapoznania się z ofertą.
KRAJ I ŚWIAT
Powrót do Edena
Przyszedł na świat 10 listopada 1945 roku w dalekiej Syberii w miejscowości Niżnyj Alkiejew. Pochodzenie tłumaczy jego nietypowe jak na polskie warunki imię - Lew. Jeszcze jako lwiątko trafił w jakiś sposób do Polski, ale jego współczesne biografie - zwłaszcza prasowe - przemilczają całkowicie ten etap życia młodego Rywina. Dziś zdjęcia Rywina pseudo "EDEN" - gdzie lubi pozować z cygarem w ustach - znów zagościły w polskich mediach.
Wygodnie było nagłośnić biografię tego człowieka, kiedy okazało się, że jako marionetka lewicowych rządów zaproponował wprowadzenie odpowiednich zapisów do nowelizowanej ustawy o radiofonii i telewizji w zamian za jedyne 17,5 mln dolarów. Ponieważ adresat propozycji w danym momencie nie miał przy sobie takiej gotówki - a może z zupełnie innych powodów - postanowił tę biznesową rozmowę zarejestrować, a potem nagłośnić całość sprawy, co przyniosło wielomilionowe, całkiem legalne wpływy ze sprzedaży gazety.
Cała sprawa była na tyle głośna, że zapewniała wielokrotne i bezpłatne podawanie tytułu gazety, która na całą tę aferę nie tyle wpadła, co sama nieomal stała się jej podmiotem. Aferzysta został napiętnowany, doczekał się wyroku. Nie wymigał się od więzienia ze względu na stan zdrowia, mimo że próbował. Więzienie opuścił 3 dni po swoich 61. urodzinach i do 14 listopada 2008 roku będzie na okresie warunkowym. To, że okazał się współpracownikiem służby bezpieczeństwa, nie spowoduje raczej jego ponownego zamknięcia w więzieniu. Czy pogorszy jeszcze jego sytuację, zszarga wizerunek? Nie sądzę. Trzeba bowiem mieć jakąkolwiek dobrą opinię, aby można było wystawiać ją na szwank przez takie publikacje jak ta czwartkowa, autorstwa "Rzeczpospolitej". W odpowiedzi na publikację mecenas Rywina przekazał oświadczenie, w którym czytamy: "Mój klient oświadczył kategorycznie, że nie był tajnym współpracownikiem i nic nie wie na ten temat".
Czy tekst Piotra Pałki z Rzepy może odrobinę szokować, zadziwiać, ale czy wnosi coś nowego w życiorys Pana Rywina? Czy zmienia nasz sposób patrzenia na tego człowieka? Czy cokolwiek wnosi w naszą rzeczywistość? Jestem przekonany, że tak. Potwierdza zasadność dążenia do otwarcia teczek ubeckich i dokonania rozliczenia z przeszłością. I niewiele ponadto.
Już w 2005 roku mówiono głośno o tym, że Lew Rywin mógł być lub, że najprawdopodobniej był tajnym współpracownikiem. Jego dokonania biznesowe świadczyły o tym, że musiał dobrze znać wielu wpływowych i wartościowych dla służb bezpieczeństwa PRL ludzi. Wpływy w TVP, a wcześniej w kilku innych firmach pozwoliły mu założyć "Heritage Films", a potem brać udział w produkcji naprawdę znanych i niezłych filmów. Pracując dla Canal Plus w latach 1995-2000 za 12 filmów zainkasował ponad 17 milionów złotych.
TVP m.in. dochodami z abonamentu wsparła biznesmena kwotą 8 milionów złotych. To jednak raczej nie przekreśla Lwa Rywina i nie robi z niego jeszcze większego aferzysty. Jest producentem "Pana Tadeusza" w reżyserii Andrzeja Wajdy i "Wiedźmina", którego mimo reżyserii Marka Brodzkiego nadal bardzo lubię. Czy przez to sam Wajda lub Brodzki stali się "współpracownikami" "tajnego współpracownika"? Pewnie nie, choć akurat ludzie z branży powinni mieć świadomość tego, "co się mówi" w środowisku o znanym producencie. Niby pieniądze nie śmierdzą - zwłaszcza w biznesie, w którym nie ma wiele do podziału.
Polska kinematografia nie słynie z wielkich budżetów czy wysokonakładowych produkcji. Jest jednak pewna granica, której ludziom sztuki i kultury nie wolno przekraczać, zwłaszcza jeśli są postrzegani jako ikony polskiej kultury. Ale stało się, trudno. Przynajmniej dzięki takiej współpracy powstało parę niezłych filmów.
Mam nadzieję, że ludzie, na których Rywin donosił mają dziś mu to za złe i spróbują sobie z tym Panem to wyjaśnić. Na lekcjach historii słyszałem o kilku naprawdę dobrych sposobach na to, by wyjaśniać sobie takie sprawy. Historia najnowsza przynosi też kilka sposobów na przeprowadzenie lustracji po to, żeby ludzie tacy jak "TW Eden" nie zaśmiecali szpalt gazet swoją osobą.



Oj Rywin, Rywin. Dałeś się załatwić tak szybko i łatwo. Tak to jest jak... »