Zapraszamy do zapoznania się z ofertą.
WIADOMOŚCI
"Polska przed bezsensowną alternatywą"
Dramat Polski polega na tym, że w obliczu zbliżających się wyborów kraj stoi przed "bezsensowną alternatywą": "Albo trwać będzie nadal populistyczna IV Rzeczpospolita, którą mały dziś, albo dojdzie do odbudowy niesprawiedliwej III Rzeczpospolitej" - uważa lewicowy polski publicysta Sławomir Sierakowski.
Wywiad z popularnym ostatnio w Niemczech redaktorem naczelnym "Krytyki Politycznej" ukazał się w piątkowym wydaniu niemieckiego dziennika "Tageszeitung".
Sierakowski ubolewa nad brakiem w Polsce "prawdziwej socjaldemokratycznej lewicy", nie związanej z dawnym komunistycznym system i reprezentującej interesy ludzi, którzy przegrali w procesie przemian po 1989 roku.
Odpowiadając na pytanie: "Dlaczego cały świat śmieje się dziś z Polski", Sierakowski zauważył, że bracia Kaczyńscy i ich rząd sprawiająza granicą "groteskowe wrażenie" ze względu na ich "umysłową ciasnotę i prowincjonalizm". "Kaczyńscy, Lepperowie i Giertychowie nie spadli jednak z nieba" - zastrzegł publicysta. Jego zdaniem, w przejęciu władzy pomogli im "ojcowie założyciele" III Rzeczpospolitej, którzy z Adamem Michnikiem i postkomunistami na czele stworzyli niesprawiedliwy system.
Neoliberalne reformy po 1989 roku wpędziły większość Polaków w biedę - twierdzi Sierakowski. "Dziś blisko 60 proc. Polaków żyje poniżej minimum socjalnego" - podkreślił. Ludzie przegrani nie mieli przez 15 lat własnej "tuby". Dopiero populiści z PiS, Andrzej Lepper, ojciec Tadeusz Rydzyk i Radio Maryja stworzyli im taką możliwość, a dokładniej mówiąc, "stwarzają wrażenie, że się o nich troszczą".
Sierakowski ocenił sceptycznie szanse LiD-u na przejęcie roli obrońcy przegranych. Polityka gospodarcza tego ugrupowania jest - jego zdaniem - także neoliberalna. LiD nie ma ludzi z nowymi pomysłami - podkreślił, wskazując na decyzję o wybraniu na lidera Aleksandra Kwaśniewskiego.
Czas na powołanie nowej lewicowej partii jeszcze nie nadszedł - twierdzi Sierakowski. Społeczeństwo musi najpierw poznać program nowego ugrupowania, a to jest możliwe tylko za pomocą mediów, głównie telewizji. Nowej lewicy brak jest także środków finansowych.
Wywiad na łamach "TAZ" jest kolejnym w minionych tygodniach poświeconym Sierakowskiemu tekstem w niemieckiej prasie. W poniedziałek pisał o nim "Neues Deutschland". W połowie sierpnia obszerny materiał na jego temat zamieścił konserwatywny "Frankfurter Allgemeine Zeitung".


