Już dawno wybory we Francji nie wyzwalały tak wielu emocji. Negatywna kampania, wyraziści kandydaci, ale też rekordowa frekwencja, zamieszki i wielkie oczekiwanie na to, że po wyborach zawieje wiatr zmian. Francuzi 6 maja zadecydowali jednak, że to Nicolas Sarkozy wprowadzi niezbędne reformy i wreszcie pozwoli im zaczerpnąć "świeżego powietrza". Obywatele V Republiki wybrali nowego prezydenta.więcej
2007-05-08 [Obserwator] nie dla socjalizmu
Właściwie też sie ciesze z tego wyboru. Chyba lepiej, ze socjalizm znowu przegrywa. Także we Francji, tak ważnym kraju w Europie. A wy co myślicie?
2007-05-08 [gran] zgadza się
Zgadzam się. Co tu dużo mówić, tylko liberalizm wyzwala odpowiednią energię obywateli, zmusza ich do działania, do interesowania się sprawami kraju. Przy socjalizmie wszyscy mają w głębokim poważaniu co się dzieje, byleby dostali tą kwotę, którą dostają co miesiąc. Choć liberalizm też ma swoje wady, a np. w szwecji żyje się dobrze, tylko dochodzi do różnych obyczajowych absurdów...
Le nouveau president de la France!
Już dawno wybory we Francji nie wyzwalały tak wielu emocji. Negatywna kampania, wyraziści kandydaci, ale też rekordowa frekwencja, zamieszki i wielkie oczekiwanie na to, że po wyborach zawieje wiatr zmian. Francuzi 6 maja zadecydowali jednak, że to Nicolas Sarkozy wprowadzi niezbędne reformy i wreszcie pozwoli im zaczerpnąć "świeżego powietrza". Obywatele V Republiki wybrali nowego prezydenta. więcej
Właściwie też sie ciesze z tego wyboru. Chyba lepiej, ze socjalizm znowu przegrywa. Także we Francji, tak ważnym kraju w Europie. A wy co myślicie?
Zgadzam się. Co tu dużo mówić, tylko liberalizm wyzwala odpowiednią energię obywateli, zmusza ich do działania, do interesowania się sprawami kraju. Przy socjalizmie wszyscy mają w głębokim poważaniu co się dzieje, byleby dostali tą kwotę, którą dostają co miesiąc. Choć liberalizm też ma swoje wady, a np. w szwecji żyje się dobrze, tylko dochodzi do różnych obyczajowych absurdów...