PUBLICYSTYKA
SONDA
Czy w Polsce żyje się dobrze?
NA FORUM
Projektowanie i tworzenie stron Katowice.
Zapraszamy do zapoznania się z ofertą.

SPOŁECZEŃSTWO

Matura z tańca

Marcin Bartyzel
2007-06-11

- Na maturę próbną z historii nie poszłam, bo doszłam do wniosku, że już jej nie chcę zdawać. Wybieram się na edytorstwo na UJ, i niby mogłam wybrać zamiennie coś ,,normalnego'', ale mi odbiło. Chociaż teraz nie żałuję, bo mam przez to przynajmniej wiedzę, która może mi się do czegoś przydać.

Marysia, absolwentka III LO w Krakowie jest bardzo zadowolona z tego, że zamiast historii zdecydowała się zdawać historię sztuki. - Poszło mi dość dobrze, jak na dwa tygodnie intensywnej nauki. Niestety za późno się na to zdecydowałam, żeby wziąć korepetycje. A mój nauczyciel Wiedzy o Kulturze prowadził chór i nie miał dla mnie czasu. Ale mimo wszystko jestem zadowolona. Liczę na 55 punktów z arkusza podstawowego.

Obrazkowy egzamin

- Trzeba dużo oglądać, oglądać i jeszcze raz oglądać. Im więcej zobaczysz, tym łatwiej będzie ci zdać - radzi Kasia, tegoroczna maturzystka.

Arkusz podstawowy z historii sztuki jest pełen zadań typu ,,podaj nazwy stylów, w jakich powstały dzieła", "podaj nazwy kierunków malarskich, w których powstały obrazy przedstawione na poniższych reprodukcjach" czy ,,podaj nazwy przedstawionych poniżej rzeźb". Nie brak również zadań opartych na suchej, książkowej teorii -,,scharakteryzuj krótko podane poniżej techniki artystyczne", "zdefiniuj pojęcia". W części II arkusza rozszerzonego maturzysta musi się z kolei wykazać umiejętnością analizy podanych reprodukcji m.in. pod kątem ich kompozycji i kolorystyki. Z kolei w części III musi napisać wypracowanie na jeden z dwóch zaproponowanych tematów.

- Arkusz podstawowy był banalnie łatwy - uważa Justyna, wybiera się na architekturę. - Nawet poczułam się lekko zawiedziona, że nie mam się czym wykazać. Pojawiły się bardzo charakterystyczne dzieła, a pojęcia do wyjaśnienia były proste. Podobnego zdania jest Marysia. - Matura niczym mnie nie zaskoczyła, bo wcześniej przerobiłam wszystkie testy z ostatnich kilku lat. W tym roku były podobne pytania, czasem nawet te same przykłady, co w ubiegłych latach.

W języku mniejszości

Ministerstwo Edukacji wykonało ukłon również w stronę młodych Ukraińców, Białorusinów, Litwinów i Niemców, którzy w szkole średniej uczyli się w swoich ojczystych językach. Na maturze zdają oni obowiązkowo 4 przedmioty - język polski, obcy nowożytny, przedmiot wybrany oraz swój język ojczysty. Kaszubi z kolei, egzamin ze swojego ojczystego języka mogą zdawać dodatkowo.

W tym roku do egzaminu z języka mniejszości narodowej przystąpiło około 500 osób, głównie z białoruskich liceów w Hajnówce i Bielsku Podlaskim. Znacznie mniej osób zdaje z kolei ukraiński, litewski czy niemiecki. Egzamin z języka Juszczenki zdaje 120 abiturientów z liceów m.in. w Przemyślu i Legnicy. Z kolei do matury z litewskiego podchodzą w tym roku 42 osoby w Puńsku, a z kaszubskiego - 29 w Brusach.

Egzaminy z języków mniejszości narodowych do pewnego stopnia są podobne do matury z polskiego, z ta jednak różnicą, ze jest przeprowadzana w języku innego narodu i sprawdza znajomość kultury innej nacji. Młodzi Ukraińcy czy Niemcy, podobnie jak ich polscy rówieśnicy, na ustną maturę przygotowują prezentację na jeden z tematów zaproponowany przez szkołę. Trwa ona 15 minut i, podobnie jak jej polska odpowiedniczka, kończy się rozmową z komisją. Podobnie jest w przypadku matury pisemnej. Na poziomie podstawowym maturzysta powinien się wykazać umiejętnością czytania ze zrozumieniem oraz napisać wypracowanie. Zadania na poziomie rozszerzonym są analogiczne, choć trudniejsze.

Trochę inaczej wygląda matura z języka kaszubskiego. Maturzysta nie musi zdawać obu części egzaminu - może tylko przygotować prezentacje, lub przystąpić wyłącznie do matury pisemnej. Ta ostatnia jest podzielona na trzy moduły - test językowy, tekst do przetłumaczenia na język polski i wypracowanie.

Podobnie wygląda matura z łaciny. Arkusz egzaminacyjny jest podzielony na trzy części. Pierwsza to test językowy. W większości zadań od maturzysty wymaga się wskazania odpowiedniej formy gramatycznej spośród czterech zaproponowanych. W drugiej części z kolei, od abiturienta oczekuje się przetłumaczenia na język polski jednego z dwóch podanych fragmentów dzieł klasycznych. W tym roku były to fragmenty "Wojny Galijskiej" Juliusza Cezara oraz "Życia" Neposa. W części III, maturzysta powinien napisać wypracowanie w języku polskim. Powinien się również wykazać umiejętnością wskazywania związków między kulturą antyczną a współczesną. Tegoroczni maturzyści zastanawiali się, co było ważniejsze dla starożytnych - sukces wojenny czy spokojne życie. Wypracowanie mieli napisać w oparciu o fragment "Wojny peloponeskiej" Tukidydesa, wiersze "Elegie" Tibullusa i "Gdy broń dymiącą" Krzysztofa Baczyńskiego oraz obraz "Bitwa Rzymian z Sabinami" Davida Jacquesa-Louisa.

Dla języków obcych nowożytnych standardy egzaminacyjne są dość jednolite. Maturzyści przy wyborze języka obcego mają zróżnicowany wybór. Równie dobrze mogą zdawać angielski, niemiecki czy francuski, jak i ... portugalski, słowacki czy szwedzki. Języki te są jednak dostępne jeszcze tylko w tym roku. Powodem jest niewielkie zainteresowanie. W tym roku tylko 22 osoby pisały słowacki, 16 szwedzki, a 8 portugalski.

Na maturę z komputerem...

Większym zainteresowaniem cieszy się matura z informatyki. W tym chęć zdawania jej zadeklarowało 2 tys. maturzystów, głównie z liceów ogólnokształcących.

Informatykę można zdawać tylko na poziomie rozszerzonym. Matura z tego przedmiotu to dwa arkusze. Na rozwiązanie pierwszego zdający ma 90 minut i nie potrzebuje przy tym komputera. Drugi arkusz obejmuje również część praktyczną. Maturzysta może sprawdzić sprawność swojego maturalnego stanowiska dzień przed egzaminem, w obecności opiekuna szkolnej pracowni informatycznej oraz członka komisji egzaminacyjnej. Ma na to godzinę. W czasie egzaminu ma również do dyspozycji dwa zewnętrzne nośniki - jeden z informacjami potrzebnymi do napisania matury, drugi - odpowiedzi do zadań.

...i discmanem

Komputer jest tylko jedną z pomocy naukowych, z których może korzystać maturzysta w czasie egzaminu. Inne to np. discman. Korzystają z niego abiturienci piszący maturę z historii muzyki. W tym roku przedmiot ten pisało 912 maturzystów, przede wszystkim z liceów ogólnokształcących i szkół muzycznych.

Z discmana korzystają przede wszystkim ci, którzy zdają ten przedmiot na poziomie rozszerzonym, gdyż integralną częścią egzaminu jest analiza utworów muzycznych. Polega ona na charakterystyce wskazanych środków artystycznych. Tegoroczni maturzyści musieli poddać analizie pieśń "Pstrąg" Franciszka Schuberta. Niektóre utwory mieli również zanalizować w oparciu o zapisy nutowe.

Równie ważną częścią egzaminu z tego przedmiotu, oprócz zadań otwartych i zamkniętych, wzbogaconych o wszelkiego typu teksty źródłowe (obrazy, teksty, zapisy nutowe, etc) jest wypracowanie - charakterystyka, porównanie lub temat przekrojowy. Podobnych wypracowań oczekuje się od przystępujących do matury z wiedzy o tańcu. Tegoroczni maturzyści mieli porównać balety "Giselle" i "Jezioro łabędzie" albo omówić proces zmian roli mężczyzny w balecie.

Dlaczego akurat "to"?

Uczelnie artystyczne, takie jak np. krakowska ASP, przy rekrutacji zwracają uwagę na maturę z historii sztuki. Oprócz tego, w dziale ,,Rekrutacja'' na stronach internetowych szkół wyższych przy niektórych kierunkach widnieje adnotacja "przedmiot wybrany''. Oznacza to, że maturzysta, który na maturze zdawał historię sztuki, może studiować socjologię na Uniwersytecie Jagiellońskim albo anglistykę na Uniwersytecie Wrocławskim.

Na niektórych kierunkach przedmiot ten jest również wymagany zamiennie z np. historią albo wiedzą o społeczeństwie, tak jak na studiach Międzywydziałowych Indywidualnych Studiach Humanistycznych na Uniwersytecie Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie. Historia sztuki jest też brana pod uwagę przy rekrutacji na polonistykę na Uniwersytecie Adama Mickiewicza. Z kolei abiturient, który zdecydował się na zdawanie wiedzy o tańcu, może złożyć podanie na Uniwersytet Zielonogórski bądź Uniwersytet Adama Mickiewicza w Toruniu o przyjęcie na studia pedagogiczne.

Brak, brak, brak...

Maturę z historii sztuki w tym roku zdawało około 5 tys. maturzystów, co stanowi 1 proc. ogółu. I to właśnie niewielkie zainteresowanie tym przedmiotem sprawia, że ci, którzy zdecydują się na jego zdawanie, muszą borykać się z wieloma trudnościami. Brak arkuszy, nauczycieli, fakultetów, podręczników. Brak, brak, brak... - Historyk sztuki nie zawsze jest w szkole - tłumaczy Kasia. - Sztuka to wyzwanie, bo ucząc się samemu nie wiadomo, jak daleko się zagłębiać. Ja na przykład dużo czytałam. Teraz widzę ilu niepotrzebnych rzeczy się uczyłam, a ile ważnych pominęłam.

magazyn
Komentarze

Copyright (c) Magazyn Internetowy LEAD.pl 2007-2012.
O nas   Redakcja   Reklama   Kontakt     do góry
Lead - kiedy myślisz, że napisano już wszystko.