PUBLICYSTYKA
SONDA
Czy w Polsce żyje się dobrze?
NA FORUM
Projektowanie i tworzenie stron Katowice.
Zapraszamy do zapoznania się z ofertą.

KULTURA

Letnia maseczka z ogórków

Marta Sudnik
2007-07-02

Przywykliśmy do tego, że w wakacje, kiedy większość z nas przebywa na wyjeździe, praktycznie nic się nie dzieje. Teatry mają przerwę wakacyjną, w kinach brakuje ciekawych premier, koncerty także nie zapowiadają się szczególnie interesująco. Nawet telewizja ma "urlop" - najpopularniejsze seriale przestają być emitowane i zostają zastąpione powtórkami. "Nuda..." jak rzekłby zblazowanym głosem inżynier Mamoń.

Ze względu na te okoliczności ukuto termin "sezon ogórkowy". To niepozorne warzywo, stało się nie tylko bohaterem piosenki (któż z nas nie śpiewał w przedszkolu z przejęciem "Ogórek, ogórek, ogórek, zielony ma garniturek"?), ale także patronem całego sezonu letniej kanikuły. Jego pochodzenie możne być dwojako wyjaśniane:

1. Przyczyną powstania takiego terminu jest fakt, iż czas letni nie sprzyja rozwojowi intelektualnemu, doprowadzając wszystkich do stanu lekkiego, można by rzec, zastoju. Jedynie ogórki są w stanie skupić na sobie uwagę, ponieważ są masowo obecne w jadłospisie.

2. Według innych badaczy sezon ogórkowy jest związany z niemieckim "czasem kiszonych ogórków" (czyli Saure-Gurken-Zeit). Jest to określenie posezonowego czasu zastoju w gospodarce.

Niezależnie od źródła, z którego zaczerpnięte jest to określenie, budzi ono negatywne skojarzenia. Może i rzeczywiście kilka czy kilkanaście lat temu wszystkie instytucje kulturalne w miastach były zamknięte na cztery spusty, a wszyscy posłusznie wczasowali się pod okiem "KO-wca" w turystycznych kurortach.

- To określenie pamiętam jeszcze z dzieciństwa - wspomina Irena, 70-letnia emerytka. - Moi rodzice mieli sklep i zawsze nazywali wakacje "sezonem ogórkowym". Było to spowodowane zastojem w handlu, który następował w momencie, gdy ludzie wyjeżdżali na wakacje. Wtedy kupowało się mniej towaru, bo było bardzo mało klientów. Obecnie też tak jest. Życie w mieście nie jest już tak intensywne. W kinach jest inny repertuar, aktorzy teatralni wyjeżdżają na urlopy. A skąd się wzięła ta nazwa? Sama nie wiem... Może dlatego, że ogórek jako warzywo jest krótkotrwały.

- Sezon ogórkowy? - zastanawia się Ewa, studenta. - Wakacje, letnie upały, zmęczenie materiału, czas szaleństw miłosnych i intelektualnego przestoju, dawniej - kanikuła. Dla studentów to czas odpoczynku po sesji i odreagowywania wysiłków lub zagranicznych wyjazdów na truskawki czy właśnie ogórki (może ten fakt można uznać za genezę określenia?). Dla rolników i instytucji kulturalnych - czas mniejszej lub większej suszy. Zwykły człowiek, ogarnięty upałem, ani myśli siedzieć w kinie czy teatrze, już nawet w pracy... Leżaczek i zimne piwko, a najlepiej jeszcze podręczny basen - oto szczyt marzeń - kwituje 23-latka.

Dziś "sezon ogórkowy" to raczej czas, kiedy mieszczuch może nadrobić swoje zaległości w kulturze, najczęściej pod chmurką. Przykładem może być fakt, iż coraz więcej teatrów decyduje się na organizowanie letnich występów gościnnych zespołów spoza miasta. W tym roku planowane są takie imprezy między innymi w Krakowie ("Scena Przy Pompie"), Katowicach ("Letni Ogród Teatralny") czy Gliwicach (spotkania w Ruinach). Repertuar jest zwykle umiejętnie dobrany do leniej aury - widz raczej sporadycznie "katowany" jest przedstawieniami, które wymagają od niego wysiłku intelektualnego. Dają możliwość zetknięcia się z ciekawą sztuką, często nie tylko rodzimą, ale i zagraniczną. Widz poszukujący czegoś bardziej wysmakowanego, często trudnego w odbiorze może wybrać chyba najbardziej znany Międzynarodowy Festiwal Teatralny "Malta". Otwiera on kalendarz letnich wydarzeń kulturalnych.

Kulturoznawca i pracownik katowickiego Teatru Korez, Maciej Machura, mówi:- Dla nas "sezon ogórkowy" nie istnieje. Jesteśmy prywatnym teatrem, więc nie możemy pozwolić sobie na przerwę w pracy. Już dziewiąty raz organizujemy "Letni Ogród Teatralny". Dzięki temu kontakt z widzem pozostaje żywy. Nie zawieszamy działalności administracyjnej, choćby z tego powodu, że chcemy wystartować we wrześniu z jak najlepszym repertuarem. W przypadku teatrów instytucjonalnych wygląda to najczęściej tak, że nie działają one z definicji. Czas letni przeznaczany jest najczęściej na niewielkie naprawy konserwacyjne, odświeżenie budynku i przygotowanie do nowego sezonu.

Równie wiele dzieje się na festiwalach filmowych. Do najbardziej znanych należą te odbywające się w Kazimierzu, Wrocławiu (19 - 29 lipca 2007) i Zwierzyńcu (10 - 19 sierpnia 2007). Prezentują szeroki dorobek kina, zarówno współczesnego jak i tego trochę starszego, w kilku cyklach tematycznych. Oprócz tych wydarzeń warszawskie Centrum Sztuki Współczesnej Zamek Ujazdowski i jego sekcja Kino.Lab organizuje kolejne Kino.Lato. Tym razem hasłem przewodnim będzie western. Projekcje odbędą się na dziedzińcu Zamku Ujazdowskiego w weekendy od 29 czerwca do 1 września.

"Sezon ogórkowy" pozostanie czasem bezproduktywnego lenistwa tylko dla tych, którzy tego chcą. Pozostali mogą aktywnie nadrobić zaległości. Być może termin "sezon ogórkowy" został zaczerpnięty z dużej zawartości wody w ogórkach. Dzięki temu te zielone warzywa rewelacyjnie służą jako maseczka nawilżająca. Może więc lato jest taką maseczką, która nawilża sferę duchową każdego uczestnika festiwalu?


Czytaj również:

Wakacje - to nie sezon na teatr
Muzyczne lato
Będzie ciężko, jeśli pogoda dopisze

magazyn
Komentarze

  • 2007-08-02 [Ja i Ja :*] Zacuś :*
    Ty głupia maseczko !! On wcale niewyszedł jak lalka ty PLASTIKOWA LALKO... »
Copyright (c) Magazyn Internetowy LEAD.pl 2007-2012.
O nas   Redakcja   Reklama   Kontakt     do góry
Lead - kiedy myślisz, że napisano już wszystko.