Zapraszamy do zapoznania się z ofertą.
OPINIE
Lektury na indeksie
Ministerstwo Edukacji Narodowej zmieniło kanon lektur szkolnych. Zniknęły między innymi dzieła Gombrowicza, Goethego oraz Conrada. Sprawę dla LEAD.PL komentują: Genowefa Wiśniowska (Samoobrona RP), Marek Kawa (LPR) oraz Dorota Sawicka (PO).
Wiśniowska: Mam mieszane uczucia co do decyzji MEN
Kocham książki różnego rodzaju i mam mieszane uczucia co do decyzji MEN. Każdy sam decyduje, co chce przeczytać, ale autorów takich jak Dostojewski czy Gombrowicz nie sposób pominąć. Ja, m.in. na tych dziełach kształtowałam swój charakter i światopogląd. Dlatego nie rozumiem ich usunięcia z kanonu lektur obowiązkowych.
Kawa: To była strata czasu na lekcjach polskiego
Jeśli mam wypowiadać się jako polonista, szkoda mi Conrada. Nie znamy go za dobrze od strony patriotycznej, a on zawsze podkreślał swoje szlacheckie pochodzenie i polskie korzenie. Cieszę się jednak, że zmarginalizowano Gombrowicza i Witkacego. Sam namawiałem do tego premiera Giertycha, gdyż z metodycznego punktu widzenia, młodzież w tym wieku nie rozumie ich dzieł. To była strata czasu na lekcjach polskiego, co nie znaczy oczywiście, że nie należy mówić o tych autorach, ale nie można kłaść tak wielkiego nacisku na awangardową stronę naszej literatury.
Sawicka: To klasyka literatury światowej i europejskiej
Jestem zaskoczona, że te pozycje zostały wycofane, gdyż jest to klasyka literatury światowej i europejskiej. Nie wyobrażam sobie jak można nie znać takich dzieł jak "Ferdydurke" czy "Zbrodnia i kara". Chciałabym, żeby moje dziecko miało okazję poznać zarówno propagowane przez klasyków wartości, jak i ich niepowtarzalny styl pisania.



Przecież "Zbrodnia i kara" to najlepsza z lektur, które się czyta w... »
Trochę dziwi postawa MEN. Faktem jest, że kanon lektur wymaga dostosowania... »