PUBLICYSTYKA
SONDA
Czy w Polsce żyje się dobrze?
NA FORUM
Projektowanie i tworzenie stron Katowice.
Zapraszamy do zapoznania się z ofertą.

OPINIE

Lekarze: Żyjemy w psychozie i strachu

Adrian Arasimowicz
2007-06-15

Na dzisiejszym spotkaniu z szefem resortu spraw wewnętrznych i administracji, pracownicy szpitala MSWiA mówili, iż "żyją w swoistej psychozie, czują się zastraszani i boją się". Złożyli już w tej sprawie dwa doniesienia do prokuratury na postępowanie funkcjonariuszy ABW. Sprawę dla LEAD.PL komentują: Ewa Kopacz (PO), Przemysław Andrejuk (LPR) oraz Joanna Senyszyn (SLD).

Kopacz: Nie tylko w tym szpitalu ludzie się boją

Nasze państwo jest po prostu państwem policyjnym. Bo jak można inaczej nazwać kraj, w którym funkcjonariusze dokonują spektakularnych zatrzymań lekarzy na oczach pacjentów i ich kolegów, podważając i niszcząc w ten sposób autorytet całego środowiska medycznego. To jest po prostu oburzające. Podczas dzisiejszego spotkania lekarze chcieli zapewne dowiedzieć się, jak naprawdę wygląda cała sytuacja i kiedy zmieni się postawa policji i innych służb w stosunku do nich.

Niejednokrotnie nie mogę znaleźć słów, aby opisać to, co się dzieje w polskiej służbie zdrowia. Wszyscy powinni pamiętać, że lekarz to zawód zaufania publicznego i podważanie autorytetu tych ludzi, wpływa destrukcyjnie na całą służbę zdrowia. Nie mówiąc już, że przedstawiając co kilka dni kolejnych lekarzy w bardzo złym świetle, wpływa się między innymi na spadek liczby przeszczepów, bo ludzie zaczynają się ich bać. Myślę, że minister Kaczmarek w swoim życiu korzystał z usług medycznych, lecz z tego co wiem nie złożył nigdy doniesienia do prokuratury o popełnieniu przestępstwa. Wobec tego trafił na uczciwych, porządnych lekarzy. Jeśli są elementy w służbie zdrowia nieuczciwe to należy je zdecydowanie karać. Nie można jednak dopuścić do sytuacji takich jak ta obecna.

Andrejuk: Jedynym wyjściem jest dialog

Sytuacja w szpitalu MSWiA jest niezmiernie trudna. Na pewno przyczyniły się do tego metody jakie zastosowano w tym szpitalu, np. w celu zatrzymania lekarzy. Nic więc dziwnego, że lekarze tam pracujący czują się niekomfortowo. Zresztą całe środowisko lekarskie czuję się zaszczute. Doprowadziło to między innymi do tego, że załamała się liczba dokonywanych przeszczepów, gdyż i lekarze, i pacjenci boją się ich dokonywać. Niestety nie ma innego rozwiązania jak powrót do dialogu między rządem a środowiskiem lekarskim. Uważam, że rząd powinien pokazać lekarzom, że nie traktuje ich jak potencjalnych przestępców, a jedynie ma zamiar wyjaśnić nieprawidłowości. Pracownicy służby zdrowia powinni natomiast być bardziej ufni w stosunku do przedstawicieli rządu. Z pewnością nic innego jak tylko próba osiągnięcia wzajemnego porozumienia nie rozwiąże tej trudnej sytuacji.

Senyszyn: Obawy lekarzy są w pełni uzasadnione

Zaufanie do lekarzy jest prawdopodobnie najważniejszym elementem w procesie leczenia. Wobec tego niedopuszczalne jest publiczne podważanie ich autorytetu. Lekarzy posądza się o to, iż nie tylko biorą łapówki, ale też pozbawiają ludzi życia, czyli popełniają najcięższe przestępstwa. Czują się zagrożeni. Wynika to choćby z nieprzestrzegania przez ministra sprawiedliwości zasady domniemania niewinności. Uważam, że Zbigniew Ziobro już dawno powinien przestać piastować to stanowisko i stanąć przed Trybunałem Stanu.

Rząd nie ma koncepcji na rozwiązanie problemu służby zdrowia. Jedynym pomysłem okazały się działania ministrów Ziobry i Kaczmarka, którzy stworzyli atmosferę nagonki i nieufności. Dzięki ich działaniu, w Polsce spadła dramatycznie liczba wykonywanych przeszczepów, przez co około 71 osób straciło życie.

magazyn
Komentarze

  • 2007-06-15 [lerek] awanturnicy?
    Moim zdaniem przesadzają Ci lekarze ostatnio. Dostali 30 proc., nie? Znów... »
Copyright (c) Magazyn Internetowy LEAD.pl 2007-2012.
O nas   Redakcja   Reklama   Kontakt     do góry
Lead - kiedy myślisz, że napisano już wszystko.