Zapraszamy do zapoznania się z ofertą.
OPINIE
Lekarze nadal strajkują
Strajkujący lekarze wyszli ze spotkania ze stroną rządową, bo chcą "rozmawiać bez pośredników". Potem rozmawiali z przedstawicielami SLD, którzy uznali, że do zerwania rozmów doszło z winy rządu. Komitet Strajkowy OZZL zastanawia się nad zaostrzeniem protestu. Sprawę dla LEAD.PL komentują: Regina Wasielwska-Kita (Samoobrona RP), Ewa Kopacz (przewodnicząca sejmowej komisji zdrowia, PO) oraz Marek Siwiec (SLD).
Wasilewska-Kita: Do tego strajku nie musiało dojść
Nie dziwię się, że pielęgniarki chciały wiedzieć, o czym rozmawiają lekarze. W służbie zdrowia latami dochodzi się do osiągania wysokich dochodów. Minister chciał, żeby spotkanie było przejrzyste nie tylko dla lekarzy, ale też innych pracowników tego sektora. Jestem człowiekiem lubiącym rozmawiać, tłumaczyć i wolę rozwiązania pokojowe. Do tego strajku nie musiało dojść, bo lekarze chcieli rozmawiać. Pacjenci popierają strajk, ale ja uważam, że można było ten problem załatwić na drodze mediacji.
Kopacz: Zachowanie rządu przypomina mi lata 80-te
Rząd ma olbrzymi problem i to nie tylko z lekarzami. Pan premier ma w ogóle kłopoty z koalicją. Dziś w sprawę służby zdrowia zostali wciągnięci rolnicy, którzy dla polepszenia sytuacji, mieliby odprowadzać podatek zdrowotny. Jednak Andrzej Lepper nie chce się na to zgodzić. Pacjenci żądają rozstrzygnięcia sprawy od rządzących, nie od lekarzy, ale negocjacje nigdy nie pójdą w dobrym kierunku, jeśli premier odgrywa rolę "złego policjanta" i mówi, że nie rozumie idei strajku lekarzy, a jego brat bliźniak przybiera pozę "dobrego policjanta", mówiąc, że spór trzeba rozstrzygnąć na ich korzyść. Przecież ta sprawa jest zbyt wielkiej wagi, by się kłócić. Tego zawodu nie wybiera się przypadkowo. Jeśli lekarze chcieli spotkania na osobności powinni mieć je zorganizowane. Na chwilę obecną nie ma ważniejszej sprawy w państwie. Moim zdaniem, strajkujący lekarze to reprezentacja całej służby zdrowia: pielęgniarek, ratowników medycznych czy sanitariuszy. Rozmowy były odkładane dwa dni i szef rządu mówił, że zawsze znajdą się jakieś rozwiązania dla pacjentów. Zachowanie rządu przypomina mi lata 80-te, a od tej pory chyba wiele zdołaliśmy wypracować, więc nie niszczmy tego.
Siwiec: W rozmowie trzeba szanować partnera
Lekarze to niebanalna grupa zawodowa. Mają doskonałe wykształcenie, szerokie horyzonty. W solidny sposób chcą poprawiać swój byt, korzystając z rzeczywistej poprawy gospodarczej w kraju. Trzeba zauważyć, że przy otwartych granicach brak specjalistycznego języka obcego nie jest już przeszkodą. Ci ludzie po prostu wyjadą. Ten strajk się jeszcze nie zaczął, a już był okrzyknięty strajkiem politycznym. W rozmowie trzeba szanować partnera. O tym nasze władze stanowczo zapomniały.


