Zapraszamy do zapoznania się z ofertą.
KULTURA
Kosmici atakują!
Jak bardzo mylili się wszyscy ci, którzy sądzili, że kosmici są zieloni i, w dużym uproszczeniu, wyglądem przypominają ludzi. Ale przyszło objawienie. Sam Raimi kroczy dumnie, podając na tacy najnowsze wiadomości. Kosmici są czarni i wyglądają jak galareta!
Skrada się. Czai. Rozgląda. Węszy w poszukiwaniu adrenaliny. Jak pies szukający smacznej kości. Bez niej nie przeżyje. Nagle olśnienie! Znalazła żywiciela! Z szatańskim, chciałoby się rzec, uśmiechem, przytwierdzona do butów, udaje się do mieszkania wraz z ofiarą. Czarna maź, jakaś dziwna substancja, galareta.
Aż zrobiło się nieprzyjemnie. Zupełnie jak w "Pogromcach duchów", kiedy jednym z bohaterów była zielona glutoplazma zalewająca miasto. A tu, w scenerii niczym z taniego romansidła, galareta z obcej planety postanawia (od kiedy galaretki myślą?) zakotwiczyć się na Ziemi. Swoim żywicielem czyni Petera Parkera. Tak, tak... Nie kogo innego, tylko samego komiksowego superbohatera walczącego ze złem. Takiego Janosika w śmiesznym, przyciasnym kostiumie nazywanego Spidermanem.
Maź pojawia się i znika, a Parker ma przez nią dosłownego bzika - parafrazując tekst piosenki. Czarna substancja wpływa na charakter Człowieka - pająka. I uwaga! Tym razem nie jest już czerwono - niebieskim herosem, ale dosłownie i w przenośni czarnym charakterem. Ujawnia demoniczne oblicze. Bohater już nie tylko broni słabszych, ale żąda zemsty na zabójcy swojego wuja - Sandmanie. Lekceważy najbliższych i biedna Mary Jane musi mocno się nagłowić, żeby nie stracić ukochanego. Staje się silniejszy, jego wdzianko bardziej wytrzymałe i zdolne do samoregeneracji. W tym momencie powinien odezwać się Freud. Może Peterowi potrzebna jest psychoanaliza, żeby odkryć prawdziwe "Ja"? Może trauma z dzieciństwa nie daje mu spokoju? Może cierpi na skrywaną arachnofobię?
Spiderman, w trzeciej części swoich przygód, walczy z groźnymi złoczyńcami. Z jednej strony piaskowy potwór - Sandman, z drugiej Harry Osborne, który chce zemścić się na Parkerze, wkładając na siebie kostium Goblina. Pojawia się jeszcze inna kobieta - Gwen Stacy, z którą M. J. walczy o względy Petera. Pośród tych wątków najważniejsza jest wewnętrzna walka superbohatera. Tajemnicza maź daje mu możliwości, które czynią go jeszcze potężniejszym. Musi więc wybrać stronę mocy, po której stanie. Albo będzie dobry, ale słabszy, albo zły i potężny. Jak zwykle zło ma czym kusić. Aż chciałoby się zapytać za Hamletem, patrząc w oczy Parkerowi: "Być albo nie być"?
Niestety Człowiek-pająk wybiera dobro. Przyjdzie nam zatem czekać na kolejną część jego przygód, okraszonych dużą dawką efektów specjalnych. Ciekawe czy następnym razem trzeba będzie znów szukać fabuły między efekciarstwem. Pozostaje mieć nadzieje, że obcisły trykot Petera nie pęknie w kroku podczas kolejnej, wielkiej walki. A galaretka nie obrzydnie dzieciom na dobre.
"Spiedreman 3"
reżyseria: Sam Raimi
scenariusz: Ivan Raimi, Sam Raimi, Alvin Sargent
obsada: Tobey Maguire, Kirsten Dunst, James Franco, Thomas Haden Church, Topher Grace, Dylan Baker.



Tak jak brzmi tytul mojej opinii, tak też chcialabym zacząć:) Tekst Karoli... »
Aż się wzruszyłem (czytaj: ironia) »
świetny tekst karola :):) »