PUBLICYSTYKA
SONDA
Czy w Polsce żyje się dobrze?
NA FORUM
Projektowanie i tworzenie stron Katowice.
Zapraszamy do zapoznania się z ofertą.

PRAWO

Koronni na celowniku

Kazimierz Turaliński
2007-05-17

Skuteczna ochrona świadka koronnego i jego rodziny powinna zostać oparta na zupełnej zmianie tożsamości zagrożonych osób. Kolejny krok to przygotowanie nowych dokumentów odzwierciedlających uprawnienia zawodowe (dyplomy ukończonych studiów, kursów zawodowych, certyfikatów lub licencji), opracowanie tzw. legendy, czyli nowego, szczegółowego i wiarygodnego życiorysu, a następnie zapewnienie innego miejsca do życia. Odległego od teatru dotychczasowych działań tak bardzo, jak to tylko możliwe. Program ochrony świadków koronnych przyjęty w Polsce stanowi jednak zupełne zaprzeczenie międzynarodowych standardów bezpieczeństwa.

Kilka dni temu stacja telewizyjna TVN wyemitowała wstrząsający wywiad z matką i żoną byłego gangstera. Jak ujawniono, policja pozostawiła rodzinę tego świadka koronnego bez jakiejkolwiek ochrony, odmówiono także, bazowej w takiej sytuacji zmiany tożsamości czy organizacji nowego miejsca zamieszkania poza granicami Polski. Wszystkie zarzuty potwierdziło nagranie rozmowy z prowadzącym postępowanie oficerem policji. Zachowanie i słowa funkcjonariusza zreferować można krótko: bezpieczeństwo świadka nie spędza mu snu z powiek. Ironiczne uwagi na temat zagrożenia odzwierciedlają tragizm sytuacji osób pozostawionych na niełasce dawnych przeciwników. Życie byłego kryminalisty, a także jego żony i dzieci, nie stanowi w tym przypadku dla policjantów żadnej wartości. Jak usłyszał świadek, powinien on m.in. pójść do pracy legitymując się swoimi dawnymi dokumentami.

Rzekomo brak jakiejkolwiek możliwości ukrycia dawnej tożsamości. Jedyna propozycja to samodzielne złożenie wniosku o zmianę nazwiska do właściwego urzędu. Tak jak może to uczynić każdy obywatel RP. Jednak taka zmiana stanowić może wyłącznie element kosmetyczny, nigdy zaś nie zapewni utajenia poprzednich personaliów. Zmiana tożsamości oparta jest bowiem na powołaniu nowych, identyfikacyjnych numerów NIP i PESEL, do których nazwisko w rejestrach stanowi jedynie drugorzędny, a także często powtarzalny, dodatek. Według oficera policji taka pomoc absolutnie nie wchodzi w grę. Także jakiekolwiek inne wsparcie ze strony państwa ma nie być możliwe, wbrew wcześniejszym, a zgodnym z ustawą o świadku koronnym, ustaleniom.

Skruszony gangster

Człowiek współpracujący z wymiarem sprawiedliwości złożył zeznania umożliwiające zakończenie wielu śledztw, co z kolei skutkowało awansem prowadzących postępowania policjantów. W blasku fleszy oficerowie traktowali skruszonego gangstera niczym bohatera. Jednak w kwadrans po zakończeniu rozpraw sądowych kordon antyterrorystów opuszczał świadka, pozostawiając go samego na ulicy oddalonej ledwie o kilka kilometrów od budynku sądu. Po zakończeniu wszystkich postępowań zrezygnowano nawet z tej iluzorycznej ochrony i fałszywej życzliwości.

Wymiar sprawiedliwości zupełnie stracił zainteresowanie dalszym losem chronionej rodziny. Pozostawiono ją ze znikomymi środkami egzystencji, bez możliwości normalnego funkcjonowania w społeczeństwie. Bez możliwości bezpiecznego meldunku, podjęcia pracy czy posłania dzieci do szkoły. Wskazane, a niezbędne do przetrwania czynności oznaczają pełną dekonspirację miejsca pobytu, co pociągnąć może za sobą natychmiastowy i bezlitosny odwet ze strony zdradzonych gangsterów.

Czy komplikacje mogą być motywowane prywatnymi antypatiami urzędników państwowych? Wśród skazanych znaleźli się również trzej oficerowie policji pozostający na usługach zorganizowanej grupy przestępczej o charakterze zbrojnym. Jak zeznał świadek przebywający na wolności, członkowie gangu nadal współpracują z wieloma czynnymi policjantami. Fakt ten potęgował obawy o bezpieczeństwo, jednak odpowiedzią oficera prowadzącego były jedynie dalsze szyderstwa.

Teoria...

Zmiana tożsamości, czyli numeru ewidencyjnego PESEL oraz indywidualnego numeru identyfikacji podatkowej NIP uniemożliwić ma odnalezienie świadka poprzez prowadzone rejestry, takie jak np. Urzędu Skarbowego, ZUS, Urzędu Gminy w zakresie wydziałów cywilnych, meldunkowych i ewidencji działalności gospodarczej, Krajowego Rejestru Sądowego, firm ubezpieczeniowych, podmiotów telekomunikacyjnych lub zakładów pracy. PESEL zamieszczony jest także w paszporcie, więc konspiracyjny wyjazd do dalekiego kraju bez jego zmiany pozostaje niewykonalny.

Samodzielna zmiana nazwiska na wniosek zainteresowanego umożliwia więc na setki sposobów pełną identyfikację tropionej osoby. Wyłącznie odgórnie przeprowadzona kompleksowa zmiana tożsamości, nierzadko połączona z operacją plastyczną twarzy, stanowi podstawę zabezpieczenia świadka i jego rodziny. Podstawę, gdyż zaawansowany program bezpieczeństwa zakładać powinien długotrwałą ochronę fizyczną przez specjalnie przygotowanych do tego operatorów jednostek antyterrorystycznych, wymazanie wszelkich dotychczas publikowanych danych z rejestrów oraz sfinansowanie zupełnej zmiany środowiska i modelu życia chronionych osób. W skrajnych przypadkach upozorowana zostaje nawet śmierć skruszonego gangstera. Nic nie zwalnia jednak z obowiązku dożywotniego monitorowania stanu bezpieczeństwa człowieka objętego programem ochrony świadków.

...a praktyka

Warto podkreślić, że swobodnym dostępem do wskazanych baz danych dysponować może nawet kilka milionów urzędników oraz pracowników usługowych podmiotów administrujących. Bariera z ustawy o ochronie danych osobowych we wskazanym przypadku stanowi oczywistą fikcję. Ogromne zaplecze finansowe zbrojnych gangów umożliwia swobodne skorumpowanie pracownika wybranego urzędu. Zaznaczyć też należy, iż część wymienionych źródeł (np. KRS i EDG) pozostaje powszechnie dostępna do wglądu. Odnalezienie świadka koronnego lub jego bliskich, przy pozostawieniu niezmienionych numerów identyfikacyjnych, nie stanowi więc większego kłopotu. Nie trudno wyobrazić sobie konsekwencje takiej niefrasobliwości władz.

Program ochrony świadków w obecnej postaci stanowi zagrożenie nie tylko dla składających zeznania gangsterów, ale dla całej polityki wymiaru sprawiedliwości. W przypadku fikcji bezpieczeństwa, o status ten ubiegać będą się wyłącznie osoby nierezygnujące z działalności przestępczej. Współpraca zapewni eliminację konkurencji, a jednocześnie gwarancję bezkarności zeznającego bandyty. O bezpieczeństwo zadba wówczas własny gang, hojnie wynagradzający za użyteczne na jego rzecz działanie.

Przypadki takie znane są już m.in. z górnośląskiego procesu Krakowiaka. Kierowanie instytucjami ustawowymi w myśl interesów zorganizowanych związków przestępczych, implikować będzie faktyczną prawną ochronę ze strony Rzeczypospolitej dla faworyzowanych, zaradnych grup. Zabraknie osób zdecydowanych na trwałą zmianę stronnictwa, gdyż wiąże się ona z osamotnieniem i pewnym wyrokiem śmierci. Z pewnością nie tego oczekiwał prawodawca akceptując kontrowersyjną ustawę o instytucji świadka koronnego.

Jedną z pierwszych luk w praktyce jej realizacji stanowiła już kuriozalna sytuacja sprzed kilkudziesięciu miesięcy. W nadmorskim kurorcie, podczas rutynowych działań powiązanych z kontrolą dokumentów, patrolujący plażę policjanci wylegitymowali spacerującego z dziećmi Jarosława Sokołowskiego pseud. Masa. Uczynili to w sposób tak nieumiejętny, iż wiadomość o obecności świadka koronnego nr 1 lotem błyskawicy obiegła miasteczko. Lekkomyślne pozostawienie w użytku oryginalnych dokumentów naraziło na śmiertelne niebezpieczeństwo zarówno pogromcę Pruszkowa, jak i jego bliskich.

Wewnętrzna sprzeczność

Bez względu na moralną ocenę instytucji świadka koronnego, jak i jego realną użyteczność, państwo udzielając tego uprzywilejowanego statusu ma jednocześnie obowiązek zapewnienia bezpieczeństwa objętych programem osób. Jakiekolwiek odwoływanie się do wcześniejszej nagannej działalności świadków nie może stanowić usprawiedliwienia dla łamania bazowych warunków porozumienia na linii przestępca - wymiar sprawiedliwości. Pozostawienie na pewną śmierć osób działających w zgodzie z ustawą i na rzecz porządku prawnego pozostaje poza jakimkolwiek marginesem moralnym, czyniąc jednocześnie terminy "praworządność" i "sprawiedliwość" swoistymi, wewnętrznie sprzecznymi oksymoronami.

magazyn
Komentarze

Copyright (c) Magazyn Internetowy LEAD.pl 2007-2012.
O nas   Redakcja   Reklama   Kontakt     do góry
Lead - kiedy myślisz, że napisano już wszystko.