PUBLICYSTYKA
SONDA
Czy w Polsce żyje się dobrze?
NA FORUM
Projektowanie i tworzenie stron Katowice.
Zapraszamy do zapoznania się z ofertą.

OPINIE

Koniec lustracji?

Paweł Jagiełło
2007-05-14

Prezydent przygotowuje się do konsultacji z liderami głównych ugrupowań politycznych w sprawie lustracji. Adam Michnik na łamach Gazety Wyborczej apeluje o otworzenie archiwów IPN. Podobne postulaty przedstawia PO, SLD i LPR. Sprawę dla LEAD.PL komentują: Julia Pitera (PO), Radosław Parda (LPR) oraz Joanna Senyszyn (SLD).

Pitera: Należy zrezygnować z idei lustracji, otwierając archiwa IPN

Po ostatniej propozycji nowelizacji konstytucji autorstwa prezydenta Kaczyńskiego, podchodzę do jego inicjatyw dość sceptycznie. I radzę, aby korzystał z prawdziwych prawników, a nie tych na polityczne zamówienie.

Myślę, że należy w ogóle zrezygnować z idei ustawy lustracyjnej, otwierając archiwa IPN. Z zastrzeżeniem ograniczeń, o których mówi ustawa o ochronie danych osobowych. Jest to pomysł Platformy Obywatelskiej jeszcze z kampanii wyborczej. Ja zresztą w imieniu klubu PO, wygłosiłam w tej sprawie oświadczenie na obradach komisji sejmowej, po zakończeniu prac nad ustawą, którą ostatnio zakwestionował Trybunał Konstytucyjny.

Parda: Najlepiej będzie, gdy ujawnimy wszystko

Cieszę się, że coraz więcej środowisk otwarcie mówi o powszechnym dostępie do akt IPN. Trzeba wreszcie skończyć problem grania teczkami, szantażowania nimi, zastraszania teczkami. Gdy każdy będzie miał do nich równy dostęp do tych akt, problem zniknie. Można się oczywiście zastanowić, czy wyłączyć z tego na przykład informacje dotycząc życia prywatnego. My jesteśmy otwarci na dyskusję. Trzeba jednak uważać, by te dane znów nie były przedmiotem zakulisowych gier i spekulacji. Dlatego najlepiej będzie ujawnić wszystko.

Senyszyn: Prawda nas wyzwoli

Obecnie archiwa IPN są i tak otwarte, choć odbywa się to na nieuczciwych zasadach. Pojawiają się przecieki do mediów, jakieś zakulisowe gry teczkami. Sojusz Lewicy Demokratycznej postuluje likwidację Instytutu Pamięci Narodowej, który ja osobiście nazywam Instytutem Prześladowań Narodu. Z zastrzeżeniem, że nie można z tych informacji wyciągać jakichkolwiek konsekwencji prawnych. Należy przenieść wszystkie teczki z IPN do archiwum państwowego. Pojawia się przy tym postulat, aby eliminować tzw. informacje wrażliwe, czyli te, które dotyczą na przykład życia prywatnego. Ale po co to robić? Skoro prawda ma nas wyzwolić, to ujawnijmy wszystko. Na pewno jest w tych aktach sporo ciekawych mikrofilmów. Może zainteresuje się nimi Playboy?

Zawsze byłam przeciwnikiem lustracji w takim wydaniu, bo to do niczego nie prowadzi. Ona się obecnie dokonuje, ale wybiórczo i na polityczne zamówienie. Stanowi zemstę i niedemokratyczne eliminowanie przeciwników PiS. My chcemy lustrację wreszcie skończyć.

magazyn
Komentarze

Copyright (c) Magazyn Internetowy LEAD.pl 2007-2012.
O nas   Redakcja   Reklama   Kontakt     do góry
Lead - kiedy myślisz, że napisano już wszystko.