PUBLICYSTYKA
SONDA
Czy w Polsce żyje się dobrze?
NA FORUM
Projektowanie i tworzenie stron Katowice.
Zapraszamy do zapoznania się z ofertą.

PRAWO

fot. Plakat filmu Feliksa Falka

Komornicy do remontu

Zdzisław Raczkowski
2007-07-30

Po zmianie przepisów dotyczących adwokatów, sędziów i notariuszy przyszła kolej na komorników. Na samo słowo "komornik" czuć już niesmak na odległość...

Kilka tygodnik temu Ministerstwo Sprawiedliwości skierowało do Sejmu wniosek o zajęcie się proponowaną przez resort Zbigniewa Ziobry propozycją nowelizacji ustawy o komornikach. Co ma zmienić ustawa? Przede wszystkim przyśpieszyć egzekucję komorniczą. Okazuje się jednak, że propozycja zmian dążąca do osiągnięcia tego celu, wydaje się być mało przemyślana.

Jak zapowiada Ministerstwo Sprawiedliwości, zmiany mają dotyczyć głównie likwidacji nadmiernego obiegu dokumentów między sądem i komornikiem po wniesieniu skargi na czynności komornika. Projekt wprowadza katalog jego czynności, na które będzie można wnieść skargę do sądu rejonowego. Zmienia się również tryb wnoszenia owych skarg. Powszechnie wiadomo, że bardzo często czynności komornika mają charakter quasi-przestępczy.

Z drugiej strony, pomysł, by komornik sam uwzględniał wniesioną bezpośrednio do niego skargę i to on ma nadać jej bieg, wydaje się tyleż interesująca, co zaskakująca. Odrzucając skargę komornik musi uzasadnić na piśmie zaskarżoną czynność albo jej zaniechanie, wtedy dopiero skarga trafia do sądu. Uwzględniając ją, musi zawiesić egzekucję, co znacznie usprawnia procedurę skargi nie rodząc przy tym konfliktów.

Obecnie skargi na komornika sąd często rozpatruje nawet pół roku. W tym czasie komornik rozprzedaje majątek i po sprawie. A ponieważ w takiej sytuacji sędziowie z urzędu i bez zastanowienia przyznają rację komornikowi, chociaż niejednokrotnie ewidentnie łamane jest prawo, komornik wychodzi bez szwanku.

Kolejna zmiana to obniżenie ceny ruchomości sprzedawanych na licytacjach nawet do 1/5 ich wartości. Jak wiadomo, te ceny z reguły są już groszowe, a znane są przypadki sprzedaży telewizora za przysłowiową złotówkę. Pomysł wydaje się całkowicie nieprzemyślany, bo nie tylko umożliwi odzyskanie długu przez wierzyciela, ale dodatkowo pogrąża dłużnika, który w imię prawa zostanie po prostu okradziony.

Licytacje komornicze już dzisiaj z reguły prowadzone są "pod znajomych" komornika, ponieważ informacje zamieszczane są co najwyżej w gablotach sądowych. Należałoby je zatem przede wszystkim szerzej upubliczniać. Nie ma przecież przeszkód, żeby w lokalnej gazecie, oczywiście na koszt dłużnika, było umieszczone ogłoszenie o terminie i miejscu licytacji. Wystarczyłoby zamieścić ogólne informacje, że licytowany będzie używany sprzęt AGD, czy np. wyposażenie zakładu stolarskiego. Atrakcyjniejszy sprzęt: maszyny czy samochody, komornik mógłby sprzedawać na akcjach lub oddawać w komis celem uzyskania wyższej ceny. Pozytywnie ukształtowałby się wtedy wizerunek komornika (dzisiaj często uznawanego za złodzieja i oszusta), jak też skorzystaliby na tym zarówno wierzyciel jak i dłużnik.

Projekt przewiduje też ułatwienie możliwości sprzedaży rzeczy przez komornika z wolnej ręki. Możliwe to będzie wówczas, gdy druga licytacja nie dojdzie do skutku. Bez wątpienia jest to typowo korupcjogenny pomysł. Korzyści z takiej sprzedaży będą mieli tylko anonimowy nabywcy-przyjaciele komornika i on sam, a nie wierzyciel czy dłużnik. Ponadto, kto zagwarantuje, że atrakcyjniejsze rzeczy nie zostaną przez komornika ukryte dla znajomych, podobnie jak cała licytacja?

Najmniej kontrowersyjnym pomysłem jest zmuszenie dłużnika do wyjawienia swojego majątku komornikowi. Aktualnie komornik nie może skutecznie zapytać dłużnika o jego majątek. Dłużnik musi wskazać go wówczas, gdy toczy się postępowanie o wyjawienie majątku przed sądem wszczęte przez wierzyciela.

Projekt przewiduje również, że komornik będzie mógł żądać wyjaśnień dłużnika na temat jego majątku. Jeśli odmówi, ten pierwszy ukarze go grzywną do 5 tys. zł. Teraz komornik może wymierzyć grzywnę do 500 zł. Bez wątpienia przyspieszy to egzekucję, a dłużnik składający wyjaśnienia pod odpowiedzialnością karną nie będzie mógł zataić majątku, ponieważ najzwyczajniej nie będzie mu się to opłacało.

A o skali komorniczego biznesu świadczą następujące liczby:

1,7 mln spraw wpłynęło do komorników w 2006 roku
573 tys. roszczeń wyegzekwowano skutecznie
655 tys. postępowań umorzono z powodu bezskuteczność

magazyn
Komentarze

Copyright (c) Magazyn Internetowy LEAD.pl 2007-2010.
O nas   Redakcja   Reklama   Kontakt     do góry
Lead - kiedy myślisz, że napisano już wszystko.