Zapraszamy do zapoznania się z ofertą.
SPOŁECZEŃSTWO
Kim jest w Twoim domu telewizor?
Kiedyś w telewizji można było zobaczyć naprawdę niewiele. Poza nudnym "Telerankiem" i wypełnionymi "ludową" propagandą dziennikami telewizyjnymi, nie było praktycznie nic. Mimo to już wtedy, pod koniec okresu komunizmu w Polsce, ktoś napisał na murze: "Kim jest w Twoim domu telewizor?". Czyżby był to jakiś prorok?
Trudno wskazać osobę, której można przypisać powstanie tego medium. Pierwsza stacja telewizyjna została uruchomiona w 1928 roku w Stanach Zjednoczonych. Trzy lata później pierwsze programy pojawiły się w Niemczech i ZSRR. W 1950 w USA było już ponad półtora miliona kolorowych odbiorników telewizyjnych. W Polsce pierwszy program wyemitowano w 1952 roku.
Od tamtych czasów minęło już ponad pół wieku. W Polsce praktycznie każdy ma w domu przynajmniej jeden telewizor. Badanie CBOS wskazuje, że posiadanie tego urządzenia deklaruje ponad 94 proc. Polaków.
Gdy dziecko staje się nieznośne, rodzice postanawiają go czymś zająć. Kupują komputer i instalują stałe łącze internetowe. Po pewnym czasie maluch spędza przed komputerem dużo czasu. Jest spokojny i nie sprawia rodzicom problemów. Albo inna sytuacja. Po przyjściu z pracy, mąż od razu włącza telewizor. Obiad zjada nie przerywając seansu. Po pewnym czasie podchodzi żona i chce mu coś powiedzieć. - Nie teraz, właśnie jest najciekawszy moment - odpowiada mężczyzna. Zirytowana kobieta odchodzi do innych zajęć.
Takie sytuacje zdarzają się bardzo często. W sumie nikogo już nie dziwi rodzinny obiad w niedziele, odbywający się przy udziale serialu "Złotopolscy" czy "Na dobre i na złe". Oznacza to jednak, że coraz częściej mamy do czynienia z nadużywaniem mediów. Przeciętny Polak spędza przed telewizorem około 4 godziny dziennie. 10 proc. z nas siedzi przed odbiornikiem 8 i więcej godzin w ciągu dnia, a około 70 proc. Polaków jest na granicy telemanii. Niemal wszyscy patrzą się w szklany ekran przy innych czynnościach - gotowaniu, jedzeniu, sprzątaniu, zasypianiu a nawet rozmawianiu.
Badani przez dwóch amerykańskich naukowców - Kubeya i Csikszentmihalyiego telemanii przyznali, że oglądanie telewizji poza pochłanianiem dużej ilości czasu i energii powoduje poczucie braku satysfakcji i swego rodzaju wypalenia. Odczucia te zwiększają się wraz ze wzrostem czasu spędzanego przed ekranem TV. Wyłączając telewizor osoby nadużywające tej czynności wyrywane są jakby z półsnu. Gdy przyczyniają się do tego osoby trzecie, telewidz staje się nieusatysfakcjonowany i rozdrażniony.
Osoby nadużywające telewizji bardzo często motywują to podświadomą chęcią ucieczki od codzienności. I faktycznie, telewizja daje spory wybór kanałów i programów, a przez to dużą ilość bodźców wizualnych i dźwiękowych. Jednym słowem, oglądanie TV jest bardzo absorbujące i praktycznie nie nudzi się. W przeciwieństwie do czytania, nie wymaga tak dużo wysiłku intelektualnego.
Warto w tym miejscu również dodać, że ma to negatywny wpływ na więzi rodzinne. Oglądanie TV nie sprzyja rozmowom między członkami rodziny. W efekcie ludzie są ze sobą fizycznie, ale duchem - zupełnie gdzie indziej.
Oczywiście telewizja sama w sobie nie jest zła. Dostarcza dobrej rozrywki, jest również doskonałym źródłem wiedzy o otaczającym nas świecie. Dowiadujemy się z niej nie tylko o tym, co dzieje się na innym kontynencie, ale również co wydarzyło się na sąsiedniej ulicy. Mimo to, należy z niej rozsądnie korzystać. I zanim kolejny raz zdecydujemy się spojrzeć w szklany ekran, zastanówmy się: czym dla mnie jest telewizor. A może stał się już KIMŚ?



A co was obchodzi ile oglądam telewizji? Jakiśtam dziennikarzyna coś... »
Prostacki komentarz mojego przedmówcy. Niestety telewizja ogłupia. Inaczej,... »
Tylko ograniczeni ludzie piszą takie komentarze jak moj poprzendik. »
Wyluzowałeś czy olałeś temat? »
Nie wiem dlaczego, ale chronologia komentarzy jest zaburzona. Nie wiadomo,... »
Zgadzam się, coś nie tak w tym komentach. Ale to drobiazg. »
Dziękujemy za zgłoszenie błędu. Został już usunięty. »