PUBLICYSTYKA
SONDA
Czy w Polsce żyje się dobrze?
NA FORUM
Projektowanie i tworzenie stron Katowice.
Zapraszamy do zapoznania się z ofertą.

SPOŁECZEŃSTWO

Indeksy, ale bez egzaminów

Monika Michałek-Brzegowska
2007-05-31

W sobotę odbyła się pierwsza edycja Uniwersytetu Dzieci. Organizatorzy projektu - Fundacja Paideia - zainspirowani sukcesami uniwersytetów dzieci w Europie Zachodniej oraz olbrzymim potencjałem jednego z pierwszych miast uniwersyteckich Europy - Krakowa, tu właśnie postanowili zrealizować pierwsze zajęcia akademickie dla maluchów.

Historia uniwersytetów dzieci nie należy do najdłuższych. Pierwszy ośrodek tego typu (Kinderuni) powstał w Tybindze w czerwcu 2002 roku. Pomysłodawcami projektu byli dwaj lokalni dziennikarze. Pierwszy wykład wygłosił profesor Gregor Markl na temat, "Dlaczego wulkany zieją ogniem?". Uczestniczyło w nim 400 dzieci, w tydzień później ich liczba podwoiła się. Dzieci były szczęśliwe, iż mogły brać udział w prawdziwych zajęcia uniwersyteckich, oblegały sale wykładowe, zadając wykładowcom wiele pytań.

Mali studenci mieli również wpływ na treści wykładów, współtworzyli program zajęć według własnych zainteresowań. Uniwersytet zaopatrzył ich również w indeksy, do których wstawiano zaliczenia w postaci pieczątek. Pomysł dziecięcych uniwersytetów w samych Niemczech miał i ma rzesze zwolenników - dziś znajduje się tam ponad 70 takich palcówek dla dzieci. Pomysł spotkał się z ogromnym zainteresowaniem również w Szwajcarii, Austrii i Lichtenschteinie. W tym roku Wiedeńskie Centrum Edukacji Uniwersyteckiej dzieci przygotowuje się do jubileuszu pięciolecia istnienia. W Wiedniu zaplanowano wiele atrakcyjnych imprez plenerowych, wykładów, seminariów i konferencji. Wszystko to odbywać się będzie w okresie wakacyjnym.

Austriacki uniwersytet jest wyjątkowo dobrze zorganizowany, w zeszłym roku ruszył "Kinderuni Express", który dowozi małych studentów z różnych stron Austrii na zajęcia. W ciągu dwóch lipcowych tygodni w 2006 roku uczelnię odwiedziła rekordowa liczba dzieci - 3,500 studentów w wieku od 8 do 14 lat. Wszyscy uczestnicy na koniec zajęć otrzymali dyplomy z tytułem magistra. Podobne placówki edukacyjne funkcjonują już na Słowacji, Wyspach Kanaryjskich, Kolumbii, Wielkiej Brytanii i USA.

Ideą krakowskiego uniwersytetu, na wzór uniwersytetów zachodnich, było stworzenie ciekawego programu edukacyjnego, który zainteresowałby szeroką publiczność. Głównym celem było oczywiście poszerzenie wiedzy wśród dzieci w sposób niekonwencjonalny, inny niż szkolny. W dzisiejszych czasach, przy tak różnorodnych propozycjach edukacyjnych, w których prześcigają się różnego rodzaju centra, szkoły, ośrodki, trudno stworzyć coś, co byłoby oryginalne i przyciągało uwagę. Z drugiej strony dzisiejszym dzieciom narzucono tak dużo obowiązków, a panujący ogólnie dostrzegany "wyścig szczurów" nie ułatwił organizatorom zadania stworzenia czegoś innego, atrakcyjnego zarówno dla dzieci jak i ich rodziców, który łączyłby zdobywanie wiedzy z przyjemnością, a nie narażał na stres. Do tego przedsięwzięcia zaproszono znane i cenione instytucje edukacyjne i nie tylko. W projekcie wzięli udział m.in.: Uniwersytet Jagielloński, Wszechnica, Obserwatorium Astronomiczne UJ, Ośrodek Twórczej Edukacji Kangur.

Współczesny rodzic zdaje sobie sprawę z odpowiedzialności, jaka ciąży na nim w kwestii edukacji i wychowania swojego potomstwa, wie również, iż nauka jest jednym z najważniejszych elementów życia młodego człowieka. Dowodem na zainteresowanie rodziców był wykład przeznaczony właśnie dla nich podczas inauguracji uniwersytetu dzieci w Krakowie, na którym znalazł się nadkomplet słuchaczy. Zajęcia dla rodziców zostały przygotowane przez Ośrodek Twórczej Edukacji Kangur na temat "Czy warto dziecku pokazywać świat?, Jak zaszczepić pasję poznania? Jaki świat pokazywać dzieciom?". Czterdziestopięciominutowy wykład wygłosiła dr Iwona Sikorska z Instytutu Psychologii Stosowanej Uniwersytetu Jagiellońskiego.

300 osoba grupa dzieci w tym samym czasie uczestniczyła w prawie dwa razy dłuższym spotkaniu z dr hab. Bartłomiejem Dobroczyńskim, który wygłosił wykład na temat "Zwierzęta mówią nie tylko w Wigilię. O wyobraźni, wiedzy i zdrowym rozsądku." Dzieci z wykładu wychodziły uśmiechnięte i zadowolone. - Wykład był o zwierzętach, a to moja pasja - mówi ośmioletnia Ania. - Ten Pan mówił do nas jak do prawdziwych studentów - zauważa Jaś mają 7 lat.

Z reakcji dzieci, które z pewnością są szczerymi obserwatorami, należy zaliczyć inauguracje pierwszego uniwersytetu za bardzo udaną. Na kilka dni przed imprezą rejestracja elektroniczna nie była już możliwa. Największą popularnością cieszyła się Majówka Astronomiczna w Obserwatorium UJ na Bielanach. Mimo deszczu w naukowej podróży do granic Wszechświata uczestniczyło około 500 osób. Wieczorem, kiedy pogoda się poprawiła, dzieci miały możliwość obserwować słońce, księżyc i gwiazdy przez wielki teleskop. Zajęcia odbywają się w prawdziwych aulach wykładowych, prowadzą je utytułowani naukowcy. Może warto polecić je naszym maluchom?

magazyn
Komentarze

Copyright (c) Magazyn Internetowy LEAD.pl 2007-2012.
O nas   Redakcja   Reklama   Kontakt     do góry
Lead - kiedy myślisz, że napisano już wszystko.