PUBLICYSTYKA
SONDA
Czy w Polsce żyje się dobrze?
NA FORUM
Projektowanie i tworzenie stron Katowice.
Zapraszamy do zapoznania się z ofertą.

KRAJ I ŚWIAT

Gorący rozwój

Tomasz Peciakowski
2007-08-18

Świat rozwija się w błyskawicznym tempie. Wciąż powstają nowe fabryki, a wraz z nimi kolejne kominy. Budujemy nowe autostrady, by coraz większa liczba samochodów mogła się po nich szybko i bezpiecznie poruszać. Pojawiają się też fascynujące technologie, które dokonują cudów, by człowiekowi żyło się łatwiej i przyjemniej. Dlaczego zatem tak wiele osób krzyczy dziś, że zmierzamy do samozagłady? I co to ma wspólnego z rozwojem polskiej gospodarki i bezpieczeństwem energetycznym Polski?

Intensywne badania w dziedzinie klimatologii potwierdziły jednoznacznie, że działalność człowieka ma bardzo duży wpływ na zmiany klimatyczne. W raporcie Międzyrządowego Panelu ds. Zmian Klimatu (ang. Intergovernmental Panel on Climate Change - IPCC ) z 2001 r. czytamy, że antropogeniczne (pochodzące od człowieka i jego działalności) emisje gazów cieplarnianych znacząco przyczyniły się do zmian klimatu obserwowanych w ciągu ostatnich 30 - 50 lat.

Jakie zmiany można zauważyć? Otóż wzrosła liczba dni upalnych, a zmalała liczba tych mroźnych. O prawie 10 proc. zwiększyła się suma opadów atmosferycznych, jednak nie nastąpiło to na terenach, które najbardziej opadów potrzebują (region śródziemnomorski, Afryka). Tam bowiem susze stały się zjawiskiem coraz częstszym. Z roku na rok poziom morza podnosi się zaś średnio o 1 - 2 mm. Takie zmiany w klimacie mają znaczący wpływ na coraz liczniejsze klęski żywiołowe, których doświadczamy w różnych częściach globu - susze, powodzie, gwałtowne burze czy huragany. To wszystko jest skutkiem tego, co powszechnie nazywa się globalnym ociepleniem.

Jak to się dzieje?

Efekt cieplarniany jest niezbędny do normalnego życia na Ziemi. Gdyby w powietrzu nie było gazów cieplarnianych to średnia temperatura powierzchni Ziemi byłaby około 30 stopni niższa. Naturalny efekt cieplarniany powodujący zatrzymanie ciepła i ogrzewanie atmosfery działa podobnie jak sweter, który zakładamy, gdy jest nam zimno. Łatwo więc sobie wyobrazić, co się może dziać, gdy założony przez nas sweter jest za gruby, a na domiar złego nie możemy go z siebie zdjąć...

To gazy cieplarniane są takim "ziemskim swetrem", a najważniejszym z nich jest para wodna. Jednak jej zawartość w atmosferze właściwie nie uległa zmianie w przeciągu ostatnich setek lat. Inaczej w przypadku drugiego ważnego gazu cieplarnianego, jakim jest dwutlenek węgla (CO2). W porównaniu z epoką przedprzemysłową stężenie CO2 w atmosferze wzrosło o przeszło 30 proc. Coraz większe globalne stężenie w powietrzu osiągają także metan i ozon. Ziemia zaczyna się więc trochę "pocić".

"Stop CO2"

Największą ilość dwutlenku węgla wytwarzają oczywiście zindustrializowane kraje Zachodu, a przodują w tym Stany Zjednoczone. Obecnie statystyczny mieszkaniec USA emituje około 20 ton CO2 rocznie, natomiast mieszkaniec Europy Zachodniej - 10, Chińczyk - 3 tony. Jednak w skali globalnej jedynie 2 tony dwutlenku węgla na osobę stanowią maksymalną wartość dopuszczalną, jeżeli chcemy zatrzymać wzrost zawartości CO2 w atmosferze. Obecnie, co roku do atmosfery dostaje się 2,5 mld ton CO2 i dołącza do ok. 750 mld krążących już gdzieś nad nami.

Jeżeli emisje będą dalej wzrastać - co na razie ma miejsce - i sprawdzi się scenariusz zakładający podwojenie zawartości CO2 w atmosferze w najbliższych 100 latach, to według przewidywań globalne ocieplenie może osiągnąć nawet wartość 4,5 st. C. Tymczasem 4,5 st. C to różnica między średnią roczną temperaturą Londynu i Madrytu.

Globalne ocieplenie stało się jednym z najważniejszych problemów na świecie. Już nie mówi o tym tylko garstka rozkrzyczanych ekologów, ale wielu bardzo znaczących polityków. Polski europoseł prof. Jerzy Buzek w wielu wypowiedziach zaznaczał, że globalne ocieplenie stało się jednym z najważniejszych tematów politycznych Unii Europejskiej, a redukcja emisji spalin, zwłaszcza CO2, niemalże celem numer jeden. - Nawet, jeśli są wątpliwości czy CO2 stwarza te dramaty klimatyczne, to tak, jak ubezpieczamy samochód przed wypadkiem, tak też musimy się ubezpieczyć przed tymi zmianami w klimacie, ograniczając emisję - mówił na konferencji w PAP. Nawet Nicolas Sarkozy, obecny prezydent Francji, zapowiedział, że głównym celem francuskiej prezydencji w UE będzie właśnie zmniejszenie emisji dwutlenku węgla.

Temat ekologii i zmian klimatycznych zdominował także ostatnie spotkanie grupy G8. Jak pisał niemiecki "Süddeutsche Zeitung" doszło na nim do ostrego sporu między "zieloną" Europą a "ekosceptycznymi" Stanami Zjednoczonymi. Amerykanie wytwarzający najwięcej dwutlenku węgla na świecie nie chcą podpisać się pod tzw. protokołem z Kioto nakładającym obowiązek redukcji emisji gazów cieplarnianych. Dla amerykańskiej gospodarki ograniczanie emisji byłoby niewątpliwym ciosem. Dla UE ekologia staje się jednak coraz ważniejsza.

Na naszym podwórku

W Unii Europejskiej już od kilku lat obowiązują limity emisji CO2 (powstał tzw. System Handlu Emisjami CO2 (SHE) ). Tu też zaczyna się poważny problem, który uderza bezpośrednio w Polskę. Znowu, jak w przypadku batalii o obwodnicę Augustowa, mamy z jednej strony próbę ochrony środowiska naturalnego, z drugiej zaś chęć dalszego rozwoju.

Komisja Europejska przyznała Polsce limit emisji dwutlenku węgla do atmosfery na poziomie 210 mln ton rocznie w latach 2008 - 2012, podczas gdy Polska emituje ok. 239 mln (rząd SLD zaniedbał wówczas negocjacje w tej sprawie zgadzając się na proponowany limit). Obecnie próbujemy wynegocjować w Brukseli 74 mln ton więcej. Istnieje jednak obawa, że jeżeli KE pozostanie nieugięta, Polska będzie miała kłopoty z utrzymaniem tempa rozwoju gospodarczego.

W lipcu Polska Agencja Prasowa zorganizowała konferencję dotyczącą redukcji wytwarzania CO2 i rozdziału uprawnień do emisji. - Kraje, które się rozwijają zwiększają swoją emisję. Hiszpania w okresie tuż po wstąpieniu do UE zwiększyła emisję gazów o 40 proc. i to w przeciągu zaledwie kilku lat - mówił podsekretarz stanu w ministerstwie rozwoju regionalnego Janusz Mikuła. -Kraje "starej Unii" zwaliły obowiązek ograniczania emisji na nowe kraje, bo same nie mogą się dostosować do protokołu z Kioto. A Polska zredukowała emisję i jeszcze chce się ją ograniczać. Jak mamy się rozwijać? - pytał Mikuła.

Ministerstwo Ochrony Środowiska podkreśla, że Polska jest liderem w zakresie redukcji gazów cieplarnianych. W stosunku do roku 1997 (kiedy to podpisano protokół z Kioto) w Polsce ograniczona została emisja o prawie 32 proc., podczas gdy kraje starej UE ograniczyły emisję tylko o 0,9 proc.. Faktem jest jednak, że Polska jest trzecim z kolei krajem w UE emitującym najwięcej dwutlenku węgla. - Będzie następowało zaostrzanie reguł dotyczących redukcji emisji gazów czy oczyszczania spalin, którym będziemy musieli się podporządkować. W związku z tym poniesiemy pewne koszty społeczne i gospodarcze, bo nie jesteśmy bogatym krajem. Nie ma jednak innego wyjścia, nasza gospodarka musi się do tego przygotować - mówił dr inż. Jacek Jaśkiewicz z Ministerstwa Ochrony Środowiska. Uczestniczący w obradach prof. Jerzy Buzek zaznaczył, że dzięki temu, że aż 95 proc. energii elektrycznej w Polsce pochodzi z elektrowni spalających węgiel. Polska jest jedynym krajem w UE mającym zagwarantowane pełne bezpieczeństwo produkcji energii. Surowiec ten w pełni wydobywamy bowiem w naszym kraju. Bezpieczeństwo energetyczne Polski nie polega więc na tym, by budować rurociągi, ale aby jak najszybciej zacząć wprowadzanie nowych technologii do naszych elektrowni. Bowiem właśnie limity narzucane nam przez UE, od których nie uciekniemy, mogą spowodować, że te bezpieczeństwo utracimy.

Polska nowych technologii

Wydaje się więc, że hasło "Stop CO2", które ekolodzy wymalowali ostatnio na kominie elektrociepłowni w Bełchatowie nie jest bez racji. Nie oznacza to "nie" dla węgla, bo, jak podkreślał Buzek "od węgla nie ma odwrotu". Jednak gdy ktoś taki, jak Jeff Immelt, prezes General Electric mówi w wywiadzie dla "Polityki", że "nowe technologie węglowe mogą stać się polską specyfiką na miarę Nokii w Finlandii", warto zainteresować się tym szerzej. Świat produkuje i konsumuje coraz więcej towarów i usług. Mimo wysiłków wielu krajów dążących do zmniejszenia emisji gazów cieplarnianych, emisje te nadal rosną. Można się zastanawiać, dlaczego Polska ma się tak przejmować środowiskiem naturalnym, gdy wielkie Stany Zjednoczone, może poza Alem Gore'm i grupą hollywoodzkich gwiazd, problem emisji CO2 bagatelizuje z niemalże oślim uporem. Mimo iż globalne ocieplenie zajmuje niewiele miejsca w polskim dyskursie publicznym, to wydaje się, że Polska poważnie traktuje problem zmian klimatycznych. Stara się stopniowo redukować emisję CO2, coraz intensywniej pracując nad wdrażaniem nowych technologii. Można dziś zaś odnieść - być może mylne - wrażenie, że to kraje "starej Unii", mimo iż tak wiele na ten temat mówią... niewiele jednak robią.

magazyn
Komentarze

  • 2007-08-18 co robić??
    z jednej strony pojawia się coraz więcej wiadomości tego typu, z drugiiej... »
  • 2007-08-18 co robić? - to jasne
    Co tam Holandia, co tam Bangladesz! Warszawa nad morzem, a co !! :D DObry... »
  • 2007-08-18 [Sylwia] Brytyjczycy już wiedzą...
    Jeśli myślicie, że powodzie, które nawiedziły w tym roku Wielką... »
  • 2007-08-23 [Jacek] O Matce Naturze
    A ostatnio w Polsce znowu burze.... faktycznie coraz więcej tych tragedii... »
  • 2007-12-19 [Orłowski Zygmunt] Bezpieczna energia
    Ogólnoludzkie kłopoty energetyczne można zlikwidować. Energię można... »
  • 2008-02-10 [Orłowski mZygmunt] bezpieczna energia
    Energię można tworzyć. Na przeszkodzie stoi fanatyczna wiara... »
  • 2008-02-11 [Orłowski Zygmunt] Energia
    Fundamentalne Prawo Przyrody. " Zasada zachowania energii." i mutacja... »
  • 2008-02-15 [Orłowski Zygmunt] Sposó na energię.
    Proponuję zapoznać naukowców z:... »
  • 2008-02-21 [Orłowski Zygmunt] Hydrauliczne hamowanie
    Proponuję zapoznać naukowców z:... »
  • 2008-06-06 [lump] Walczmy dalej z wiatrakami
    Wzrost przypisywany cywilizacji stanowi ok 1% wahań jakie bywały na ziemi w... »
  • 2008-06-06 [lump] @Orłowski Zygmunt
    Drogi panie we wszystkich przykładach, które pan wymienia jest zachowany... »
  • 2010-02-14 [max] Bzdura!
    Jeżeli mamy 2mm wzrostu w morzach rocznie to dopiero za 1000lat mielibyśmy... »
Copyright (c) Magazyn Internetowy LEAD.pl 2007-2012.
O nas   Redakcja   Reklama   Kontakt     do góry
Lead - kiedy myślisz, że napisano już wszystko.