PUBLICYSTYKA
SONDA
Czy w Polsce żyje się dobrze?
NA FORUM
Projektowanie i tworzenie stron Katowice.
Zapraszamy do zapoznania się z ofertą.

KRAJ I ŚWIAT

A może tak przewrót sierpniowy?

Fabryka gwoździ do trumny

Sebastian Zalipski
2007-08-14

Oto jak feniks z popiołów, podkarmiony aferalną pożywką podnosi już definitywnie, wydawało się, ucięty łeb "polityczny zombie" - Leszek Miller.

Sprawa zdymisjonowania Janusza Kaczmarka, choć sama w sobie zaskakująca, może stanowić świetny wstęp do przebudzenia Polaków z letargu - może nas w końcu zaktywizować politycznie. PiS uwikłany w różnego typu porozumienia polityczne może i faktycznie dąży do oczyszczenia wizerunku konkretnego i silnego gracza na arenie politycznej. Pozbawiony poparcia kół Radia Maryja pokazowo "czyści" własne szeregi - poświęca Janusza Kaczmarka. Niewygodne kojarzenie partii braci Kaczyńskich z ministrami Leppera i Giertycha być może wkrótce zastąpi porozumienie z partią Donalda Tuska. Ale jest jeszcze kilka głów, których w PiS nie może być jeśli ma dojść do układu z Platformą.

Z tej perspektywy wczorajsze wydarzenia już tak bardzo nie śmieszą. Nie chodzi wcale o wymianę ministrów, bo na ich ocenę jest grubo za wcześnie. Za parę tygodni zaczną ich rozliczać nauczyciele, rolnicy i inne pracujące, i bezrobotne grupy społeczne.

Oto Prokurator Generalny spotykając się z przewodniczącym partii koalicyjnej w celu wyjaśnienia zarzutów o prześladowania rodzin członków tejże partii, nagrywa całość tego spotkania. Po co to zrobił? Nie, nie po to, aby wystąpić na konferencji przed setką kamer i mikrofonów, nie po to, aby przez kilkadziesiąt minut mówić o wierności zasadom, uczciwości własnej i nieuczciwości konkurentów politycznych. Na pewno nie po to. Był po prostu na tyle przewidujący, że nagrał Leppera, bo wiedział że jego rozmówca oskarży go fałszywie. Wyczuł, że Andrzej Lepper powie: to sam Ziobro mnie ostrzegł przed prowokacją z wykupem gruntów. Polityk, który już wielokrotnie wykazywał się niesamowitym wręcz instynktem usłuchał oto swych przenikliwych doradców i użył "gwoździa do trumny", by przyszpilić wierutnego klamcę, dzięki któremu niemal półtora roku sprawował bezpiecznie urząd w ministerstwie sprawiedliwości.

Podobnie jak Janusz Kaczmarek wobec szefa Prokuratury, zmienił swój punkt widzenia na byłego koalicyjnego kolegę. Chyba o tę konkretną zmianę poglądów sam do siebie raczej nie będzie miał pretensji. Pana Leppera i jego wiarygodność zostawmy może na boku. Zorganizowana w pięknej scenerii konferencja prasowa pokazała dokładnie gdzie Andrzej Lepper wygląda najładniej i niechaj wieś spokojna, wieś wesoła sprzyja zdrowiu Pana Leppera jak najdłużej.

W całym tym zamęcie tylko jedno budzi mój szczególny niepokój. Oto jak feniks z popiołów, podkarmiony aferalną pożywką podnosi już definitywnie wydawało się ucięty łeb "polityczny zombie" - Leszek Miller. Mistrz ciętej riposty, wygraża socjaldemokratycznym paluchem i niczym John Wayne spoglądając w obiektyw kamery "z byka" rzuca wyzwanie do stanięcia na ubitej ziemi w obronie swej prześladowanej politycznie rodziny. Za chwilę zechce jeszcze może zostać reprezentantem narodu? Skoro przysłowia ostatnio są tak bardzo w modzi, to wspomnę jeszcze jedno: gdzie dwóch się bije, tam trzeci korzysta. A jeśli ten "trzeci", to ktoś zupełnie inny niż nam się wydaje?

Premier Kaczyński mówi, że nie dąży do dyktatury i ma faktycznie słabe predyspozycje do sprawowania władzy dyktatorskiej. Do roli dyktatora predestynowany jest zazwyczaj prezydent, ale czy nam stwarza to jakakolwiek różnicę? Jutro na ulice Warszawy wyjadą czołgi, a znam Polaków, którzy co dnia modlą się o "współczesnego Piłsudskiego".

magazyn
Komentarze

Copyright (c) Magazyn Internetowy LEAD.pl 2007-2012.
O nas   Redakcja   Reklama   Kontakt     do góry
Lead - kiedy myślisz, że napisano już wszystko.