Zapraszamy do zapoznania się z ofertą.
KULTURA
Efekty nie wystarczą
Gdy dzielny i praworządny amerykański szeryf Edward Malus (Cage) podejmuje się odnalezienia zaginionej małej dziewczynki, nie podejrzewa nawet, dokąd zaprowadzi go drobiazgowo prowadzone śledztwo. Wkracza do świata uwspółcześnionych pogańskich wierzeń, którego struktura nieodparcie przywodzi na myśl codzienność pszczelego roju. Świata matriarchatu demonicznej Siostry Summersisle ( Ellen Burstyn ) i okrutnych praw natury, dla których liczy się jedynie cel. Cel uświęcający środki...
Metodycznie odkrywając kolejne karty, reżyser wzmaga napięcie, by umiejętnie i z wyczuciem, coraz bardziej wstrząsać widzem. Stopniowana groza ma wstrząsnąć nie tylko bohaterem (Cage), który wraz z nami odkrywa zaskakujące okoliczności zaginięcia dziecka, ale i widzem, przez którego głowę może przemknąć cień wątpliwości, czy poznawać warto za wszelką cenę.
Typowo amerykański remake brytyjskiego filmu z 1973 roku. Wszystko w nim musi być lepiej pokazane, bardziej powiedziane, pełniejsze okrucieństwa i mocniej wciskające w fotel... Tylko czy dostęp do lepszych efektów specjalnych jest wystarczającym usprawiedliwieniem dla kręcenia kolejnego filmu?
"The Wicker Man", reżyseria: Neil LaBute



W skrocie powiem, ze ten film jest jednym z najwiekszych chlamow jakie... »
W moim odczuciu film był akurat niezły. »
do starego "Wicker man'a" się nie umywa... »