Zapraszamy do zapoznania się z ofertą.
KRAJ I ŚWIAT
Dzieci zjedzą się nawzajem?
Rewolucja pożera własne dzieci. Ta prawda znana nie od dziś. Ci, którzy rozpoczęli rewolucję moralną, zapomnieli chyba o historycznej prawidłowości. Tymczasem wzajemne "nadgryzanie" wśród działaczy PiS-u właśnie się rozpoczęło. Marek Jurek ukąsił pierwszy. I to mocno, bo lizanie ran zajęło Kaczyńskim aż dwa tygodnie.
Rewolucja moralna była sztandarowym hasłem wyborczym Prawa i Sprawiedliwości. To dzięki niej miała się dokonać budowa IV RP. Gilotyny szykowano dla agentów, skorumpowanych polityków, biznesmenów krętaczy , ubeków oraz wrogów interesu narodowego. Słowem: szeroko rozumianego "układu". Jego rozbicie było możliwe jedynie przez powrót do przeszłości i wielkie porządki czyli dekomunizację. Uskuteczniono by ją przede wszystkim poprzez totalną lustrację, likwidację postkomunistycznych instytucji, odbieranie przywilejów peerelowskim funkcjonariuszom, dokładne wskazywanie palcem "kto jest kim", a raczej "kto kim był".
W tym ostatnim zasadniczą rolę przypisano mediom. Wejście w życie konkretnych ustaw zajmuje sporo czasu, a gazety ukazują się przecież codziennie. To właśnie na ich łamach można publikować rewelacje z IPN. Na warsztat poszli nie lubiani działacze opozycji, dziennikarze, poeci, reżyserzy, a nawet pierwszy polski kosmonauta. Również naukowców próbuje się zmusić do uczestniczenia w lustracyjnej batalii. Póki co, nie do końca skutecznie. Wielu czeka na decyzję Trybunału Konstytucyjnego i w formie uchwał uczelnianych senatów odmawia składania oświadczeń lustracyjnych. Inni zaś wypełniają je nadgorliwie, wstawiając często niezbyt cenzuralne adnotacje.
W ramach rewolucji moralnej raz na zawsze postanowiono skończyć z korupcją. Jak mówi program PiS-u - "jedną z najpoważniejszych chorób, toczących III RP". Sama prokuratura do tak karkołomnego przedsięwzięcia mogłaby okazać się niewystarczająca. Powołano zatem Centralny Urząd Antykorupcyjny. Efekty jego pracy są widoczne w pełnym tego słowa znaczeniu, bowiem akcjom nowopowstałej formacji towarzyszą często telewizyjne kamery. Oczywiście zupełnie przypadkiem... Potem pokazuje się filmy sensacyjne z szeryfem Ziobro i lekarzem w kajdankach w rolach głównych. Gdy rewolucja moralna pochłonie już koperty w szpitalach, rozprawi się też z korupcją kręgów politycznych i biznesowych. W odpowiednim dla Kaczyńskich momencie wszystkie stacje telewizyjne pokażą nowe, jedno i to samo show, co w dobie konkurujących ze sobą mediów stanowi prawdziwy ewenement.
Zbigniew Ziobro jako jeden z głównych moralistów rewolucji, jest szeryfem pracowitym. Zajmuje się nie tylko łapówkami i graniem w filmach, ale też tworzeniem nowego prawa karnego. Nikt inny, ale on właśnie wymyślił super szybkie sądy i super surowe wyroki. Gdyby nie lekkomyślne umowy z pobłażliwą dla przestępców Unią, wprowadziłby też karę śmierci, gorąco popieraną przez społeczeństwo.
Rewolucji na świecie było wiele. Jednak tylko kilka obyło się bez rozlewu krwi. Generalnie wiadomo, że każda prędzej czy później, gdy zje już wroga, zabiera się za własne dzieci. Z rewolucją moralną może być podobnie, szczególnie, że co człowiek to moralność i łatwo się o nią pokłócić. Kłótni zresztą w tym rządzie nie brakowało. Poróżnił się już premier z byłym premierem Marcinkiewiczem, z Sikorskim, a swary z koalicjantami wręcz trudno zliczyć.
Tyle, że tamtych albo się dymisjonowało, albo jakimś sposobem dyscyplinowało. Była zgoda a nawet uściski dłoni. A Marek Jurek wziął się i zaparł. Obraził i ujął honorem. Taki niby cichy, niepokorny a dał niezły popis wypisując się z PiS-u. I jeszcze zabrał ze sobą innych. Co prawda zmieścili się razem do jednej windy, ale jednak.
Marek Jurek, jeden z przywódców rewolucji moralnej, protegowany przez PiS na marszałka sejmu, drugi człowiek w państwie, ugryzł pierwszy. Może nie tak mocno jak mógłby to uczynić bulterier Kurski, ale lizanie ran trwało dwa tygodnie. Zresztą nie ugryzł ot tak, tylko broniąc zasadniczych kwestii moralnych. Dla rewolucji moralnej Kaczyńskich wróży to jednak bardzo źle.



Jeszcze jedna ważna uwaga. Jak można mówić o moralnej odnowie jak... »
Moim zdaniem nie masz racji. Pamiętaj, że pomysł odnowy moralnej państwa... »