Zapraszamy do zapoznania się z ofertą.
WIADOMOŚCI
Dorn prosi prezydenta o patronat
Marszałek Sejmu Ludwik Dorn zwróci się do prezydenta o patronat nad doprowadzeniem do rozwiązania Sejmu. Dorn wyjaśnił w środę w radiowych "Sygnałach Dnia", że chodzi o umowę polityczną między PiS a PO w sprawie doprowadzenia do wyborów.
Marszałek Sejmu dodał, że we wtorek telefonicznie rozmawiał już na ten temat z Lechem Kaczyńskim i podziela on jego obawy co do tego, że może nie udać się zebrać 307 głosów posłów, koniecznych do samorozwiązania parlamentu. W ocenie Dorna samorozwiązanie zależy od postawy SLD, który - według marszałka - prezentuje niejednoznaczną postawę.
"Konieczna jest solenna umowa polityczna, być może z uchwałami zarządów obu partii" - powiedział Dorn. Według niego, w razie niezebrania 307 głosów i przejścia do dalszych konstytucyjnych procedur, ryzykiem obarczony jest drugi z trzech kroków, czyli próba powołania rządu przez Sejm.
"Jeżeli PiS i Platforma umówią się i dotrzymają umowy, że w tym drugim kroku rząd nie zostanie powołany, to żadnego rządu nie będzie. Jeśli jedna z tych partii - konkretnie PO, która jest w opozycji - nie zawrze tej umowy lub jej nie dotrzyma, to jest ryzyko, że powstanie jakiś rząd o egzotycznym zapleczu" - powiedział Ludwik Dorn.
Elementem solenności tej umowy jest patronat prezydenta - dodał Dorn. "Patronowanie w wyjściu z takich kryzysów jest jednym z zadań głowy państwa" - powiedział marszałek, dodając, że jeszcze jedno spotkanie Lecha Kaczyńskiego z Donaldem Tuskiem byłoby pożądane, a nawet niezbędne. Zaznaczył, że prezydent tę propozycję rozważy.
"Prezydent, podobnie jak premier, podobnie jak ja widzi zagrożenie dla tych 307 głosów, widzi potrzebę drogi alternatywnej i potrzebę solennej umowy. Sądzę, że podejmie jakieś działanie" - powiedział Ludwik Dorn w Polskim Radiu.


