Zapraszamy do zapoznania się z ofertą.
OPINIE
Czy archiwa IPN zostaną otworzone?
Trybunał Konstytucyjny rozpatruje obecną ustawę lustracyjną. Prezydent Lech Kaczyński zapowiedział, że jeżeli orzeknie on, że nowe prawo jest sprzeczne z konstytucją, nie będzie innego wyjścia, jak otwarcie archiwów IPN. Pomysł poparł Lech Wałęsa. Sprawę dla LEAD.PL komentują: Janusz Korwin-Mikke (publicysta, polityk UPR), Andrzej Fedorowicz (LPR) oraz Stefan Niesiołowski (PO).
Korwin-Mikke: Jestem za pełną jawnością
Pomysł obecnego i byłego prezydenta nie jest niczym nowym. Dwa tygodnie temu taką samą propozycję przedstawiła Platforma Obywatelska i Sojusz Lewicy Demokratycznej. Choć jeśli trybunał uchyli obecną ustawę lustracyjną, zarówno SLD jak i PO pewnie się z tego wycofają.
Uważam, że powinno się sprawdzić, którzy członkowie Trybunału Konstytucyjnego, byli agentami. Chciałbym też wiedzieć jak to wyglądało w składzie sędziów z 1992 roku, którzy uznali za niezgodną z konstytucją uchwałę mojego autorstwa. Obecnie w Polsce działająca suwerennie władza sądownicza nie istnieje. Kto ma sędziów, ten ma korzystny dla siebie wyrok. Najciekawsze, że w obecnym składzie TK siły się podzielone. Sprawa lustracji jest bardzo skomplikowana. Jestem jednak za pełną jawnością i szybkim ujawnieniem, kto był kim w PRL-u.
Fedorowicz: Powstają autorytety moralnie, które na to nie zasługują
My od początku byliśmy za otwarciem archiwów IPN. Dość szantażów i zakulisowych gier teczkami! Każdy powinien mieć nieograniczony dostęp do materiałów dotyczących jego osoby. Poza tym - wolny dostęp dla prasy i historyków. Wyłączając oczywiście służby, które chronią państwo. Każda osoba publiczna powinna mieć przejrzysty życiorys. Bo powstają autorytety moralne, które na to nie zasługują.
Niesiołowski: Nie ma problemu lustracji
Ale co to znaczy otworzyć archiwa IPN? Ja tego nie rozumiem. To jest tylko puste, propagandowe hasło. Bo kto ma mieć dostęp do tych dokumentów? Każdy obywatel? Przecież to nierealne. Co jakiś czas pojawiają się nowe lustracyjne doniesienia. Raz napisze coś któraś z gazet, innym razem politycy oskarżają się nawzajem. Jednak nie wyeliminuje tego żadna ustawa. Powstają różne listy - agentów, Żydów, złodziei. Jedyna droga, poprzez którą można oczyścić się z zarzutów jest proces sądowy. Jednak trwa on zwykle bardzo długo.
Uważam, że obecnie nie ma problemu lustracji. Problemem jest to, że dobra ustawa została zmieniona na gorszą. Wszystko wróci do normy, gdy Trybunał Konstytucyjny przywróci jej poprzednią wersję. Projekt mojego autorstwa z 1992 roku został przez Sejm odrzucony. Zakładał lustrację wyłącznie polityków. Zdania w tej sprawie nie zmieniłem. Tyle, że teraz rozszerzyłbym lustrację na redaktorów naczelnych mediów, rektorów uczelni oraz sędziów i prokuratorów.



Pamiętacie jak w 1992 roku Niesiołowski był radykalnym zwolennikiem... »
Niech wreszcie skończy się ten cyrk, ten robal, który zjada Polskę od... »
Otworzyć archiwa i do widzenia. Po miesiącu nawet prasa o tym zapomni, bo... »