PUBLICYSTYKA
SONDA
Czy w Polsce żyje się dobrze?
NA FORUM
Projektowanie i tworzenie stron Katowice.
Zapraszamy do zapoznania się z ofertą.

KRAJ I ŚWIAT

Choroba przewlekła czy nieuleczalna?

Anna Andraka
2007-06-18

Polska służba zdrowia jest poważnie chora i to już od dawna. Kolejne rządy nie potrafiły jej skutecznie wyleczyć. Przypadek trudny stał się beznadziejnym.

Ciężka praca, marna płaca

Wynagrodzenie lekarzy w Polsce nigdy nie było współmierne do pracy, jaką wykonują. Zawód ten wymaga posiadania szerokiej i na bieżąco uzupełnianej wiedzy, inteligencji, determinacji i silnego charakteru. Praca lekarza, zwłaszcza w szpitalu, związana jest ze stresem, codziennym obcowaniem z ludzkimi dramatami, a przede wszystkim olbrzymią odpowiedzialnością. Warto też pamiętać, że zanim ktoś zostanie lekarzem, musi skończyć długie i ciężkie studia medyczne, na które niezwykle trudno się dostać, a jeszcze trudniej dotrwać do końca, nie mówiąc już o zrobieniu specjalizacji.

Według danych Ministerstwa Zdrowia, przeciętny lekarz zarabia ok. 3 tys. zł netto. Jest to jednak płaca średnia, wielu otrzymuje miesięcznie niewiele ponad 1000 zł. Środowiska medyczne na przestrzeni ostatnich lat wielokrotnie występowały przeciwko niskim pensjom. Jednak protest, jaki wybuchł w maju bieżącego roku, trwa do dziś i wydaje się być rzeczywiście groźny.

Strajk

Główne postulaty wysuwane przez Ogólnopolski Związek Zawodowy Lekarzy to zwiększenie finansowania służby zdrowia ze środków publicznych, wprowadzenie współfinansowania części świadczeń zdrowotnych ze środków prywatnych z koniecznymi działaniami osłonowymi dla najbiedniejszych, zmiana statusu szpitali z SPZOZ w spółki prawa handlowego oraz określenia zakresu prywatyzacji w ochronie zdrowia.

Niemal w całej Polsce praca wielu przychodni i szpitali przypomina permanentny stan urlopowy. Pacjentów przyjmuje się tylko w nagłych przypadkach i choć teoretycznie nie odmawia należnej pomocy, utrudnienia są olbrzymie, zwłaszcza u specjalistów. Część społeczeństwa solidaryzuje się z lekarzami i rozumie ich bunt. Wielu Polaków uważa jednak, że żądają za dużo, "krzywda im się nie dzieje, bo przecież dorabiają na dodatkowych dyżurach i prywatnych praktykach".

Rząd kategorycznie stwierdził, że zmian w wynagradzaniu nie będzie, bo lekarze otrzymali już w tym roku podwyżkę i to w wysokości aż 30 proc. Innych podnoszonych przez strajkujących kwestii w ogóle nie komentowano. Odpowiedzią na stanowisko władz były więc krótkie marsze utrudniające uliczny ruch oraz groźba masowego zwalniania się z pracy. W samym podkarpackim odnotowano ponad 270 takich przypadków.

Lekarze: We speak English

Strajkujący z łatwością straszą wypowiedzeniami, bo doskonale wiedzą, że znajdą zatrudnienie w krajach Unii. Szacuje się, że od 2004 roku Polskę opuściło już ok. 5,1 proc. lekarzy. I trudno się dziwić. Zarobki polskiego specjalisty są aż sześciokrotnie mniejsze od jego kolegi po fachu we Włoszech i dwunastokrotnie mniejsze od lekarza w Wielkiej Brytanii. Służba zdrowia w Europie Zachodniej posiada też lepsze zaplecze materialne i techniczne, więc oprócz zarobków polskich lekarzy kuszą też lepsze warunki pracy.

Coraz częściej do emigracji przyczynia się podejrzliwość obecnej ekipy rządzącej wobec środowisk inteligenckich, także lekarzy. Spektakularne zatrzymanie kardiochirurga Mirosława G. ze szpitala MSWiA, a następnie działania CBA na terenie tej placówki rozpętało burzę. Informacja o nadaniu całej akcji kryptonimu "Dr. Menele" dolała oliwy do ognia. Lekarze poczuli się upokorzeni i zaszczuci.

Kwiaty, koniaki, koperty...

Problem korupcji w szpitalach i poradniach, to kolejny przejaw choroby trawiącej służbę zdrowia. Walka z łapówkarstwem podjęta przez rząd, jest jak najbardziej uzasadniona i potrzebna. Dla wielu osób jednak przyjęte metody pozostawiają wiele do życzenia. Zatrzymywanie lekarzy w miejscu pracy na oczach pacjentów, może świadczyć o politycznym charakterze takich działań, chęci przedstawienia społeczeństwu jak zdegenerowane jest środowisko, a zatem jak niesłuszne są jego protesty.

Zakładając nawet, że rząd ma dobre intencje, można odnieść wrażenie, że zjawisko korupcji jest wykorzystywane przez PiS do podnoszenia własnych notowań. Konferencja prasowa, podczas której minister Ziobro stwierdził, że transplantolog Mirosław G. jest zabójcą (sąd uchylił ten zarzut) miałaby więc służyć udowodnieniu, że partia Kaczyńskich faktycznie stoi na straży prawa i sprawiedliwości. Fakt, że Ziobro sam podczas niej złamał prawo i przekroczył swoje kompetencje to już zupełnie inna sprawa.

Mówiąc o korupcji wśród pracowników służby zdrowia warto zauważyć, że obok rzeszy tych, którzy faktycznie brali i biorą, są lekarze przeciwstawiający się temu procederowi. Akcję "Nie biorę, chcę normalnie zarabiać" uruchomili młodzi lekarze, nieskażeni obyczajami minionego systemu. W nich można upatrywać nadziei dla polskiego lecznictwa. Oczywiście o ile zniechęceni słabymi efektami swych wysiłków nie wyjadą za granicę, albo po wielu latach otrzymywania niskich pensji... też nie zaczną brać.

Teka Pandory

Gdy Zbigniew Religa został ministrem zdrowia lekarze cieszyli się, że w końcu ktoś zadba o ich interesy. Dziś są rozczarowani. Choć Religa podejmował starania o oddłużanie szpitali, wprowadzenie koszyka gwarantowanych świadczeń medycznych czy podwyżkę, to sytuacja służby zdrowia wciąż jest fatalna. Sam minister też ma kłopoty zdrowotne - przyznał, że ma raka. Wg nieoficjalnych informacji "Newsweeka" Religa rozważa odejście z resortu. Nazwisko ewentualnego następcy jego teki stoi pod znakiem zapytania, wiadomo jednak, że teka ta pełna jest problemów najcięższego kalibru. Wielu nie zdołało jej udźwignąć.

magazyn
Komentarze

Copyright (c) Magazyn Internetowy LEAD.pl 2007-2012.
O nas   Redakcja   Reklama   Kontakt     do góry
Lead - kiedy myślisz, że napisano już wszystko.