PUBLICYSTYKA
SONDA
Czy w Polsce żyje się dobrze?
NA FORUM
Projektowanie i tworzenie stron Katowice.
Zapraszamy do zapoznania się z ofertą.

KULTURA

Chasydzki śpiew raz jeszcze

Monika Michałek-Brzegowska
2007-06-22

W najbliższą sobotę, 23 czerwca, już po raz siedemnasty będziemy świadkami niezwykłego wydarzenia - mostu pomiędzy kulturami polską i żydowską. Wokół krakowskiego Kazimierza, dawnej dzielnicy żydowskiej, skupieni są zarówno artyści, goście z Izraela, ale również mieszkańcy Krakowa i okolic, którzy coraz liczniej odwiedzają koncerty, wystawy czy odczyty podczas żydowskiego festiwalu.

Kazimierz jest miejscem szczególnym dla judaistycznego świata. To największe zachowane "miasto żydowskie" w Europie Środkowo-Wschodniej. Miejsce, które tętniło życiem przez siedem stuleci. Szybko zniszczyli go Hitlerowcy, a jego mieszkańców wywieziono do obozów zagłady i zamordowano. Pomiędzy niewysokimi kamieniczkami unosi się jednak duch, który pozostał. Raz w roku na te ulice i place powraca prawdziwe życie. Dzięki Festiwalowi wraca tu duch narodu żydowskiego. Tysiące krakowian, turystów z Polski i z całego świata, z radością i pasją uczą się o kulturze, która przetrwała, choć szykowano jej śmierć.

Historia największej tego typu imprezy na świecie sięga 1988 roku, kiedy wokół niepozornej sesji naukowej skupiło się kilka osób, którym pomost pomiędzy narodami polskim i żydowskim był wyjątkowo bliski. Wśród nich był Franciszek Makuch, który jest jednym z organizatorów i pomysłodawców festiwalu.

Tak mówił o początkach: "W 1986 r. przypadkiem zaszedłem na przegląd filmów o tematyce żydowskiej zorganizowany przez Krzysztofa Gierata. Zaprzyjaźniłem się z nim i w 1988 r. postanowiliśmy zrobić festiwal, który jakoś zaspokoi głód wiedzy o kulturze żydowskiej w młodych ludziach. Pokazaliśmy pierwszy raz po wojnie 13 filmów w jidisz, które były zrobione w Polsce. Następny festiwal, po dwuletniej przerwie, był znacznie poważniejszy i już międzynarodowy. Udało się to głównie dzięki współpracy z niemieckim pieśniarzem i dziennikarzem, Manfredem Lemmem. Dzięki niemu zjechało do Krakowa wielu dziennikarzy zagranicznych, festiwal zdobył rozgłos.

Postanowiliśmy bardziej dbać o wysoki poziom artystyczny. Zacząłem jeździć po świecie, szukać przyszłych wykonawców. Poznałem znakomitego muzyka Mike'a Alberta. Słuchając jego muzyki zrozumiałem, kim jest klezmer. Zaprzyjaźniliśmy się i to on przez parę lat pracował ze mną nad programem Festiwalu. Rok później (1991) zaprosiliśmy prawie samych muzyków żydowskich, głównie z Nowego Jorku, gdzie jest największa diaspora żydowska". (wywiad Edyty Gajewskiej dla Warsow Voice, czerwiec 2006).

Na Kazimierzu w tym roku zgromadzą się wielbiciele muzyki klasycznej, chasydzkiej i klezmerskiej. Zapewne niedzielny koncert Kantorów w Synagodze Tempel, jak co roku stanie się wydarzeniem festiwalu. Pośród pozostałych 24 festiwalowych wydarzeń muzycznych na uwagę zasługują kanadyjski zespół Beyond the Pale. Muzycy z Toronto to jedna z najważniejszych grup na kanadyjskiej scenie zarówno muzyki klezmerskiej, jak również folk i world music. Ich energetyczne brzmienie jest inspirowane przez szerokie, multikulturowe spektrum wpływów. Od muzyki klezmerskiej, bałkańskiej i romskiej po bluegrass, jazz, reggae i funk.

Wyjątkowym spotkaniem z muzyką żydowską będzie występ Theodore'a Bikela, znanego aktora i jednego z czołowych pieśniarzy jidysz ze sławnym kantorem Alberto Mizrahim, jednym z wiodących interpretatorów żydowskiej muzyki liturgicznej. Alberto Mizrahi z USA nazywany jest na świecie Pavarottim z Bimy.

Nie zabraknie koncertów z cyklu "Między Synagogami". Ubiegłoroczne kameralne koncerty kantora Alberto Mizrahiego na placyku między Synagogą Izaaka a Synagogą Wysoką, odniosły spektakularny sukces. W tym roku wśród wykonawców usłyszymy: Quartet Klezmer Trio, Urszulę Makosz z zespołem Nakhes i gwiazdy - to jak zwykle niespodzianka. Niespodzianką są również "koncerty na dachu", które odbywają się na Placu Nowym. Charakterystyczny kształt okrąglaka w tym miejscu to wizytówka Kazimierza. W tym budynku od 1927 roku do wybuchu II Wojny Światowej mieściła się rytualna rzeźnia drobiu. Od kilku lat na jego dachu odbywają się koncerty młodych debiutujących zespołów i gwiazd światowej sławy.

Tradycyjnie na koniec festiwalu zagrzmi Salom na Szerokiej - koncert finałowy. Pokojowe przesłanie prześlą w świat, jak co roku, wszyscy artyści oraz zgromadzona publiczność. To właśnie atmosfera wspólnej radosnej zabawy i refleksji jest tym, co sprawia, że na Szeroką chce się wracać. To święto wszystkich, którzy wierzą, że pokój to jedna z najcenniejszych wartości.

XVII Festiwal Kultury Żydowskiej to oczywiście nie tylko muzyka. Olbrzymią popularnością cieszą się warsztaty języka jidisz, kaligrafii hebrajskiej, kuchni żydowskiej, wycinanki, taniec i śpiew chasydzki oraz taniec żydowski. Podczas tegorocznego festiwalu będzie można zobaczyć również 12 filmów o tematyce żydowskiej. Seanse będą odbywać się w krakowskich kinach, a także w Muzeum Inżynierii Miejskiej. W programie festiwalowego tygodnia znajdzie się również około dwudziestu wykładów, w tym roku poświęconych głównie kobiecie w świecie żydowskim. Ponadto niezliczona liczba wystaw, spotkań, odczytów.

Imprez faktycznie sporo. Czas pokaże czy także w tym roku, każdy zainteresowany kulturą żydowską znajdzie coś dla siebie.

magazyn
Komentarze

Copyright (c) Magazyn Internetowy LEAD.pl 2007-2012.
O nas   Redakcja   Reklama   Kontakt     do góry
Lead - kiedy myślisz, że napisano już wszystko.