Zapraszamy do zapoznania się z ofertą.
PRAWO
Bez zezwolenia?
Mało który Polak wie, że obecnie może bez obowiązku uzyskania zezwolenia nabyć na terytorium RP dobrej jakości broń palną. Krótką i długą. I to wcale nie na Stadionie Dziesięciolecia.
Przeprowadzona kilka lat temu nowelizacja Ustawy o broni i amunicji zniosła ograniczenia w sprzedaży pełnosprawnych współczesnych replik broni palnej, jeśli tylko model oryginału opracowany został przed 1850 rokiem. Dawniej, bez obowiązku uzyskania zezwolenia wolno było posiadać jedynie bardzo drogie, a przez to nieeksploatowane, oryginalne, zabytkowe pistolety. Wskazana liberalizacja przepisów umożliwiła obywatelom swobodny zakup broni z szerokiego asortymentu karabinów, pistoletów i rewolwerów czarnoprochowych.
Epoka dzikiego zachodu obfitowała w nowatorskie rozwiązania. Spopularyzowano wówczas wielostrzałowe rewolwery, a także znacznie udoskonalono strzelby. Pomimo archaicznej - z punktu widzenia dzisiejszych rozwiązań technologicznych - konstrukcji, wskazany sprzęt charakteryzuje odpowiednia do zadań sportowych precyzja oraz zadowalająca moc obalająca miotanych pocisków. Nie bez znaczenia pozostaje także wysoce dekoracyjny profil tych "ożywionych", muzealnych eksponatów. Możliwość natychmiastowego zakupu Winchestera czy Colta Navy spotkała się z oczywistym entuzjazmem osób uprawiających strzelectwo. Praktyka interpretacji nowych przepisów tradycyjnie stanowiła jednak kubeł zimnej wody...
Kruczkiem uniemożliwiającym przeznaczone użytkowanie uczyniono reglamentację materiału miotającego, czyli nadal niedostępnego w wolnym obrocie czarnego prochu. Rozumowanie oparte na prawidłach logiki oraz doświadczeniu życiowym nakazuje domniemywać legalność amunicji do broni dopuszczonej do nieewidencjonowanego obrotu. We wskazanym jednak przypadku organ kontrolujący realizowanie przez koncesjonowane sklepy z bronią postanowień właściwej ustawy, znacznie przekroczył zakres ewentualnego niedopatrzenia legislatorów. Poza zamkniętą listą środków pirotechnicznych uznanych za materiały wybuchowe (a więc tych, których posiadanie bez odpowiedniego uprawnienia jest zabronione pod groźbą kary), znajdują się bowiem interesujące dla ich użytkowników substancje chemiczne nie objęte restrykcjami. Nie sposób jednak odnaleźć ich na półkach rodzimych arms shopów.
Jak udało się nam dowiedzieć od pewnego śląskiego sprzedawcy broni, pomimo braku ustawowego ograniczenia, po cichu zabroniono dystrybuowania niewygodnego proszku pod groźbą... pozbawienia koncesji. Tej treści decyzję, opartą na mglistych i niesprecyzowanych podstawach faktycznych, przedstawiono między innymi sprzedawcom z Północnej Polski i województwa mazowieckiego po tym jak rozszerzyli oni swój asortyment o dozwolony przecież środek. Jedynie firma "DEMEX" z Radomia potraktowała sprawę rozsądnie i za okazaniem faktury potwierdzającej legalny zakup czarnoprochowca, oferuje klientom także środek miotający.
Trudno podzielić obawy władz o potencjalne zagrożenie wynikające z użytkowania tych zabytkowych militariów. Konstrukcja zdecydowanej większości czarnoprochowców uniemożliwia dynamiczne operowanie na przykład podczas napadu. Długotrwałe ładowanie stało się z racji stopnia skomplikowania historycznym ceremoniałem, nie przystającym do realiów dzisiejszego pola ulicznej walki. Także identyfikacja jednostkowa tak charakterystycznego narzędzia na małym rynku kolekcjonerskim, nie stanowi większego kłopotu. O wiele skuteczniejszą broń we wprawnych rękach stanowi zwykły nóż, natomiast czeskie i austriackie nowoczesne pistolety można bez trudu kupić na czarnym rynku już za 500 zł. Jeśli zważyć, iż cena popularnych modeli czarnoprochowych oscyluje w granicach 1000 - 2000 zł, nie sposób upatrywać w nich przedmiotu pożądania zorganizowanych grup przestępczych. Innymi słowy: trudno o równie drogie, nieporęczne i mało skuteczne narzędzie zbrodni. Ponadto, faktycznie zanikająca od czasu akcesji Polski do Unii Europejskiej granica z Czechami, umożliwia każdemu dyskretny import wskazanego, a niereglamentowanego tam oręża oraz samego prochu.
Pomijając jednak kwestie praktyczne, zadać należy kluczowe pytanie: dlaczego urzędnicy państwowi wkraczają w kompetencje ciała ustawodawczego i reglamentują nieuprawnionymi naciskami administracyjnymi obrót dopuszczony do sprzedaży przez najważniejszą w demokratycznym państwie prawa władzę? I w jaką następną materię zapragną bez umocowania prawnego ingerować?



A co to takiego ten czarny proch? Jakie są jego zalety? »
Coraz więcej młodych ludzi zaczyna być posiadaczami broni i w ten sposób... »
Czarny proch to poprzednik obenie wykorzystywanego w amunicji strzeleckiej... »