PUBLICYSTYKA
SONDA
Czy w Polsce żyje się dobrze?
NA FORUM
Projektowanie i tworzenie stron Katowice.
Zapraszamy do zapoznania się z ofertą.

KRAJ I ŚWIAT

Azja: nowy-stary porządek

Hubert Laprus
2007-09-01

Szesnaście lat po upadku ZSRR, w Azji Centralnej na znaczeniu zyskuje nowy byt -Szanghajska Organizacja Współpracy. Jest to struktura militarno-polityczna, która w niedalekiej przyszłości może liczyć nawet na trzymiliardowe poparcie ludności!

Szanghajska Organizacja Współpracy (SOW) powołana została do życia 14-15 czerwca 2001 roku na szczycie odbywającym się w Szanghaju. To właśnie wtedy sześć państw - Rosja, Chińska Republika Ludowa, Kazachstan, Kirgistan, Tadżykistan i Uzbekistan - podpisały deklarację o utworzeniu SOW. Miała ona charakter jedynie programowy, a tym samym jednoznacznie dała światu do zrozumienia, że w Azji Środkowej rozpoczyna się proces zmian. Lecz dokąd one mogą prowadzić?

Gdy czas ZSRR przeminął...

Procesy, które zbliżały do siebie państwa Azji Środkowej rozpoczęły się tuż po upadku ZSRR. Wtedy to powstało forum, którego zadaniem było uregulowanie i ochrona granic między nowo powstałymi krajami. Forum to stało się właśnie fundamentem, na którym zbudowana została dzisiejsza organizacja. We wrześniu 1993 roku w Mińsku miało miejsce wspólne spotkanie przywódców państw Azji Środkowej. Ten mini szczyt nie przyniósł znaczących ustaleń, ale udowodnił, że Azja potrafi się porozumieć. Do przełomowych wydarzeń doszło bowiem już wkrótce.

26 kwietnia 1996 r. w Szanghaju oraz 24 kwietnia 1997 roku w Moskwie odbyły się dwa szczyty z udziałem pięciu państw: Rosji, Chin, Kazachstanu, Kirgistanu i Tadżykistanu. Pomimo tego, że tematem rozmów wciąż były sprawy ochrony granic i zmniejszania ilości wojsk na obszarach spornych, to wiele wskazywało, że tworzy się grupa państw, którym zaczyna zależeć na wzajemnej współpracy.

Do 15 czerwca 2001 roku, czyli daty utworzenia SOW, miały miejsce jeszcze trzy istotne szczyty z udziałem "stałej piątki" oraz Uzbekistanu jako kraju-obserwatora. Rozpoczęły się poważne rozmowy o współpracy polityczno-gospodarczej, a także, co chyba najistotniejsze, poruszone zostały tematy współpracy militarnej oraz ograniczenia testów nad bronią masowego rażenia (Chiny i Rosja deklarują posiadanie takiej technologii).

Przyjaźń Azjatów

Po 2001 roku Szanghajska Organizacja Współpracy już jako instytucja zrzeszająca sześć państw przechodziła dalszą ewolucję. Podpisane zostały liczne porozumienia i traktaty m.in deklaracja o budżecie organizacji czy traktat o dobrosąsiedzkich stosunkach. Wszystko to w atmosferze przyjaźni i wzajemnego zrozumienia. Przywódcy krajów wchodzących w skład SOW się zmieniali, ale nigdy nie uległo zmianie twierdzenie, że nikt nie zrozumie problemów Azji i nikt nie poradzi sobie z nimi lepiej, niż sami Azjaci. Nic więc dziwnego, że poparcie organizacji rosło, a sprzyjanie rzeszy ludzi sprzyja rozwojowi jej struktur. Dziś Szanghajska Organizacja Współpracy, jak i cała jednocząca się Azja środkowo-wschodnia, staje się ważną osią na politycznej mapie świata.

Do jakiego stopnia mogą się zbliżyć kraje azjatyckie pokazał ostatni szczyt państw "szóstki", który odbył się 16 sierpnia w stolicy Kirgistanu - Biszkeku. Zgromadzili się na nim przywódcy zarówno państw członkowskich, jak i ważnych osobistości z Mongolii, Iranu, Afganistanu, Turkmenistanu oraz Pakistanu i Indii.

Prezydenci państw zrzeszonych w SOW starali się zaprezentować korzyści z członkostwa w organizacji oraz ze wzajemnej współpracy i przekonać do wstąpienia do organizacji. Głównymi argumentami były oczywiście udogodnienia przy wymianie handlowej, imporcie surowców, migracji ludności między krajami członkowskimi oraz oczywiście wspólne regionalne cele gospodarcze i polityczne poparte wojskowym sojuszem.

Zapewne wielkie wrażenie musiały zrobić na obserwatorach manewry wojskowe zorganizowane na Uralu z ogromnym rozmachem przez Władimira Putina. Prezydent Rosji na spotkaniu nie omieszkał też ostro skrytykować polityki USA i prezydenta Busha. Mało tego, Putin zapowiedział wznowienie lotów bombowców strategicznych na "terenach zagrożonych". Praktyka ta znana jeszcze z czasów "zimnej wojny" została z czasem zaniechana ze względu na ogromne koszty. Na pytanie, które tereny Rosja uznaje za zagrożone każdy chyba może odpowiedzieć sobie samemu, bo nikt nie wątpi, że Putin miał na myśli terytoria przygraniczne w pobliżu USA.

Quo vadis Azjo?

Czy państwa azjatyckie zrzeszone w SOW będą stawiać sobie za cel nadrzędny walkę o dobrobyt w regionie i poprawę warunków życia wśród ludności? Czy zrezygnują z militarnej bitwy technologicznej na rzecz powołania struktur ułatwiających pozyskiwanie funduszy przez najbiedniejsze państwa regionu oraz zadbają o wspólny rynek zbytu produktów? Założenie piękne jednak w jego zrealizowanie szczególnie po głębszej obserwacji doniesień z Kaszmiru chyba nikt nie wierzy.

O wiele bardziej prawdopodobne jest przypuszczenie, że "szóstka" stanie się organizacją stricte gospodarczą. Największe państwa struktury, czyli Chiny i Rosja, mają obecnie kłopoty z rynkiem zbytu dla swych wyrobów. Fala wadliwych chińskich produktów, która zalewa świat zachodni zaczyna słabnąć z powodu nie wypełniania przez nie wymogów norm jakości i bezpieczeństwa. Wyroby firmowane logiem znanej i poważanej w świecie organizacji gospodarczej gwarantującej jakość, z pewnością, byłyby szybciej rozchwytywane przez odbiorców na całym świecie. Taka promocja byłaby na rękę nie tylko Chinom czy Rosji, ale także mniejszym państwom zrzeszonym w SOW, które same miałyby duże kłopoty z wypromowaniem własnych surowców czy produktów.

Trzeci scenariusz zakładający, że SOW stanie się osią polityczną na wzór NATO, jest chyba najbardziej prawdopodobny. Indie, Pakistan, Rosja i Chiny - te państwa w regionie Środkowej Azji już dziś deklarują posiadanie technologii pozwalającej na użycie broni jądrowej. Potencjał militarny Azji jest zatem ogromny, a jego wykorzystanie z pewnością niezwykle kuszące. Rosja i Chiny wciąż podkreślają, że zależy im na walce z terroryzmem, co może być dobrym uzasadnieniem dla rozwijania siły wojskowej. Rosjanie od dawna dążyli do stworzenia własnej osi politycznej, która umożliwiłaby im ponowne rozdawanie kart przy "stole polityki światowej".

Organizacja stałaby się swoistym narzędziem w rękach Rosjan czy Chińczyków, które można byłoby wykorzystywać przy negocjacjach z USA lub państwami Unii Europejskiej, a że jest o czym rozmawiać, to od dawna już wiadomo. Ponadto także kraje o mniejszym potencjale wojskowym -jak np. Kirgistan - mogłyby wiele zyskać na znaczeniu mając tak potężnych sojuszników jak Rosja czy Chińska Republika Ludowa.

Oczy skierowane na Wschód

Nierozwiązanych sporów terytorialnych w Azji jest wciąż bardzo dużo. Po to jednak, by te spory łagodzić, powołane zostało najpierw Forum Szanghajskie, a później Szanghajska Organizacja Współpracy. Miała ona i wciąż ma niwelować różnice i roszczenia państw Azji Centralnej jednocześnie zbliżając je do siebie dzięki współpracy gospodarczej i pomocy przy zapewnieniu bezpieczeństwu granic. Jeżeli władzom Chin, Rosji i innych potentatów regionu będzie dalej zależało na zapewnieniu pokoju i jedności na kontynencie, to można się spodziewać, że w niedalekiej przyszłości doniesienia o sporach azjatyckich ucichną. A co otrzymamy w zamian?

Monolit. Potężną organizację, która zrzeszać będzie blisko połowę ludności świata. Ta wizja de facto musi przykuwać uwagę, dlatego też już dzisiaj wiele zachodnich "oczu" zaczyna bacznie obserwować to, co dzieje się w Azji Środkowej.

magazyn
Komentarze

  • 2007-09-02 chociaż skuteczny...
    Mimo, że nie do końca uczciwy ten Putin, ale chicaż mają porządek. »
  • 2007-09-02 [Jeremi] tak się tylko wydaje
    Ty akurat wiesz czy mają tam porządek... byłeś tam? Mieszkałeś,... »
  • 2007-09-12 [Śmigło] dwubiegunowy świat
    po prostu nie dadzą sobie w kaszę dmuchać.. Jak Amerykanie wyrywają z... »
  • 2007-10-28 [crd] nie-e
    Niemożliwe jest by na światowej scenie politycznej Szanghajska Organizacja... »
  • 2008-02-17 [Bartosz Wasilewski] Za dużo optymizmu
    Witam! Wydaje mi się że taka przyszłość SOW jest mało realna. Lata... »
Copyright (c) Magazyn Internetowy LEAD.pl 2007-2012.
O nas   Redakcja   Reklama   Kontakt     do góry
Lead - kiedy myślisz, że napisano już wszystko.